Dlaczego to nastawienie na służenie ludziom jest sednem duchowego wzrostu

Gdy odnajdziemy w sobie źródło mocy, gdy odnajdziemy MIŁOŚĆ – zaczynamy doświadczać jej coraz bardziej. Uczyć się czym jest duchowa moc Miłości.
Gdy odnajdziemy Miłość – mamy poczucie, że odnaleźliśmy prawdziwą i jedyną więź z Bogiem. Poznajemy czym jest prawdziwe zaufanie, pewność, poczucie bezpieczeństwa.

Przestajemy się martwić. Przestajemy myśleć o przyszłości i przeszłości.

Energia miłości – ta prawdziwa (duchowa), gdyż nie mówię tutaj o energii fizycznej pragnienia którą świat nazywa potocznie miłością i zakochaniem, potrafi dokonać tak wiele transformacji w życiu jednostki, że potrzebowalibyśmy całej książki aby je wszystkie opisać.
Ale co w największym stopniu zmienia się w nas pod wpływem tej energii :

Po pierwsze, przestajesz koncentrować się na sobie, zaczynasz służyć ludziom. Ulepszanie życia, jakości życia ludzi, doświadczania życia – staje się głównym celem i priorytetem w życiu.

Intencją naszych działań staje się miłość – zastanawiamy się w jaki sposób nasze czyny oraz efekty tych czynów wpływają pozytywnie na życie ludzi. Czy wspieramy w nich to co najlepsze – czy raczej zasilamy ich ego.

Gdy już odkryjemy, że źródło mocy jest w nas – robimy wszystko – aby inni też odkryli tę prawdę – to źródło w sobie. Aby nie polegali na nas – tylko polegali na sobie. Aby odnaleźli łączność z Bogiem w sobie. Wtedy ich moc poprowadzi ich w życiu już samodzielnie.

Odnajdując tę moc- zaczynasz z niej korzystać – zaprzestajesz szukania. Nasz każdy dzień składa się z 24 godzin. Wyobraź sobie, że Twoja energia jest skierowana na dawanie i wnoszenie wartości do życia ludzi przez większość tego czasu i co najważniejsze – im więcej działasz  – nie odczuwasz zmęczenia ani wyczerpania. Okazuje się, że energia duchowa jest samo wystarczalna – oczywiście potrzebujesz czasu na regenerację – np. medytację przez 30 min – aby pilnować łączności „ze źródłem” – ale im bardziej STAJESZ się miłością – masz znacznie znacznie więcej energii. Działasz, ale jesteś w stanie relaksu.
Intencja stojąca za działaniem okazuje się najważniejszym kluczem. Okazuje się wtedy, że to właśnie miłości szukaliśmy wszędzie wokół nas, ale jej tam po prostu nie ma. Jedyne jej źródło zawsze było w nas. Ilość negatywności w tym świecie, ilość pułapek, które cały czas próbują naszą uwagę przenieść z duchowej miłości, która mamy sobie na coś innego – co miłością nie jest – jest ogromna. Warto o tym pamiętać. Kluczem rozwoju świadomości jest nasza uważność. To gdzie kierujesz Twoją uwagę – tej energii, na którą ta uwaga zostanie skierowana dostaniesz coraz więcej .
Nawet ludzie, którzy w historii szukali prawdziwych dróg do poznania i doświadczenia relacji z Bogiem – jeden po drugim byli ściągani z tej drogi przez negatywność i kierowali swoją uwagę całkowicie w przeciwnym kierunku. Wytrwałość w kierowaniu uwagi na BYCIE MIŁOŚCIĄ prawdopodobnie jest jedynym rozwiązaniem. Wymaga dedykacji, oddania, rezygnacji ze wszystkiego co miłością nie jest w naszym życiu. Wydaje się proste – bo jest proste. Tylko chętnych jest niewielu. Ego sprytnie broni się przed energią duchową – imitując i udając miłość – ekscytacją, podnieceniem itp. Dodatkowo przekonuje ludzi, że z ego trzeba walczyć. Gdy z czymś walczysz – oddajesz temu moc nad sobą – bo kierujesz na to Twoją uwagę.
Stajemy się z czasem energią,  na którą tę uwagę kierujemy. Uważajmy.

Ego szuka zawsze dla własnej przyjemności. Prawdziwy rozwój duchowy doprowadza nas zawsze do źródła miłości, radości i szczęścia – i ta energia  cechuje się tym, że wszystko wokół Ciebie zaczyna się ulepszać.

Stawanie się najlepszymi jacy możemy być – to lata ciągłego PRAKTYCZNEGO treningu, a i tak czujemy, że istnieje następny poziom – który stanie się nam dostępny dopiero wtedy, gdy z nastawieniem doskonałości opanujemy ten, na którym jesteśmy obecnie. Nic nowego nie otworzy się nam jak opcja, dopóki nie opanujemy tego – co mamy przed sobą.
Bardzo, bardzo dziękuję z całego serca wszystkim za uczestnictwo w Warsztatach Uwalniania na przestrzeni ostatnich 10 lat. Dziękuję za zaufanie. Dziękuję za wytrwałość, mimo, że prawda nie jest popularna, ego z nią walczy i mimo tak wielu sprytnych możliwości aby tę drogę prawdy opuścić dla korzyści ego.

To co dajesz z siebie – zawsze do Ciebie wróci. Zawsze. I to znacznie więcej niż dajesz.

To co wzmacniasz u innych – wzmacniasz w sobie.

To co dostrzegasz u innych – dostrzegasz w sobie.

Gdy masz wystarczająco dużo mocy i nie tracisz energii na negatywność – poradzisz sobie szybko z każdym wyzwaniem. Zadbaj tylko o MOC. O najlepsze możliwe samopoczucie. Gdy to zrobisz – wróć do wyzwania. Ale nie wcześniej.

Aby wesprzeć w innych – to co w nich najlepsze – w pierwszej kolejności musimy przejść własną ścieżkę odnalezienia, doświadczenia źródła mocy, która jest w nas. To pierwszy krok. Drugi krok stanie się oczywisty.
Dziękuję.
Uśmiechnij się.
Droga do Boga wiedzie przez Radość:) Jest w tym wszechświecie moc, która nie popełnia błędów. Która wie wszystko. Którą możemy zawsze poprosić i prawdę i zobaczyć doświadczalnie- jak to naprawę działa 🙂
Ta moc wie lepiej jak do nas dotrzeć – niż my wiemy jak dotrzeć do Niej.