Nastawienia umysłowe – czyli samospełniające się przepowiednie …

Umysł człowieka jest wspaniałym narzędziem, dzięki któremu możemy poszukiwać prawdy.

Jednak cena jaką ludzie płacą za nieświadomość co do sposobu funkcjonowania ich umysłu jest ogromna.

Oczywiście można czekać i zwlekać z nadzieją, że kiedyś ktoś przyjdzie i powie nam co mamy w życiu robić, możemy łudzić się iluzją, że sens życia sam zapuka do naszych drzwi. Co jeżeli nikt nie przyjdzie ? Co jeżeli to my sami cały czas mamy całą moc aby decydować o naszej przeszłości tylko z niej nie korzystamy, bo boimy się spojrzeć w siebie i zobaczyć prawdę, co do tego, że wszystko co doświadczamy teraz zostało stworzone przez nas ?

Aby zrozumieć nastawienia umysłowe – wystarczy przyjrzeć się prostemu przykładowi kilku osób i zobaczyć co doświadczamy w zależności od tego jak postrzegamy nas samych, nasze życiowe doświadczenia i problemy :

 

Załóżmy, że w naszym życiu pojawia się problem – trudna życiowa sytuacja. 

– jedna osoba utrzymuje, że to kara od Boga – i tygodniami płacze w poduszkę, opowiada znajomym o tej sytuacji i użala się nad sobą – potem wpada w złość na siebie i innych – a potem znowu w depresję … i tak bez końca
( podręcznikowo —> tak  dokładnie większość ludzi reaguje na trudne sytuacje 🙂 🙂  )
podświadomy fałszywy program ( przekonanie ) : przyczyna problemów jest zewnętrzna – a zatem poza moją kontrolą

– następna osoba uważa, że problemy i trudy codziennego życia nie dotyczą tej osoby, że jest ponad tym – gdyż zawsze KTOŚ rozwiąże problem za tę osobę ( energia dumy ) – oszukiwanie siebie w tej kwestii działa tylko tymczasowo – gdy wszystkie mechanizmy bycia dzieckiem zawiodą  – osoby te przeżywają ogromne życiowe kryzysy ( często wybierają wiarę w swoje własne iluzje i niski poziom życia niż prawdę )
ludzkie ego nie chce brać odpowiedzialności, mimo, że jesteśmy odpowiedzialni za to co dzieje się w naszym życiu – tylko w stu procentach !
podświadomy fałszywy program ( przekonanie ) : zawsze znajdzie się ktoś (rodzic), kto rozwiąże ten problem (za mnie) 

oba wymienione stany energetyczne powyżej dają nam możliwość korzystania z zaledwie 3% naszych możliwości … jest to spowodowane tym, że wiara w to, iż przyczyna (i rozwiązanie) znajduje się na zewnątrz nas generuje ogromne ilości podświadomego lęku ( strachu ) prowadzące do poczucia BEZSILNOŚCI (niemocy) – tym samym do wycofania i unikania aktywnego zaangażowania się w życie.
– załóżmy, że istnieje osoba, która na wydarzenia trudne patrzy jako na lekcję – dar od Boga -dzięki któremu ma się czegoś nauczyć o sobie – wzrastać i rozwijać się
– ta osoba – musi urosnąć energetycznie aby poradzić sobie z sytuacją

Nie rozwiążemy trudnych sytuacji pozostając na tym samym poziomie świadomości jaki je stworzył.

Jeżeli zależy nam na realizacji swoich możliwości , oddania swojego życia poprzez BYCIE w 100% takimi jacy możemy być – ilość naszej energii wewnętrznej ( poznajemy po samopoczuciu ) nie może być niższa niż 8 ( w skali od 1 do 10 )
Radość – jest centralną energią wokół której możemy wyobrazić sobie tę skalę. Im dalej nam od radości i poczucia humoru – tym bardziej energia spada.
Wyjątkiem jest spokój. Spokój jest wyższą energią niż radość. Zwykle w stanach głębokiego spokoju, relaksu i ciszy wymyślisz genialne rozwiązania wszelkich trudnych sytuacji.