Czym była idea GRW (Grup Radosnego Wsparcia)

Bardzo dziękuję za wiadomość i zapytania odnośnie powrotu do spotkań GRW w Warszawie.
Niestety – nie mam możliwości czasowych aby przywrócić te spotkania. Na pewno do 2023 nie planuję ich organizować. Zapraszam na Warsztaty Uwalniania – te będę organizował na pewno.

Projekt GRW (Grup Radosnego Wsparcia) stworzyłem w 2010 roku ( w czasie gdy nie było jeszcze dostępnych książek D. Hawkinsa :) omawianie podstaw i praca z uwalnianiem była czymś bardzo bardzo nowym ). Wyobraźmy sobie, że w 2010 roku na moje zdanie, że lęk można uwolnić 99% osób na sali reagowała niedowierzaniem. Dziś to już normalne stwierdzenie. Ale wtedy … hmm co to były za czasy :)
Spotkania odbywały się we środy w Warszawie.

Ze względu na to, że uwalnianie to narzędzie do samodzielnej pracy ze swoją świadomością – w energii grupy po prostu uczyliśmy się szybciej podstaw.
Chciałem jak najszybciej dotrzeć z pomocą do jak największej ilości osób – zaangażowałem mnóstwo swojego czasu i środków aby się to udało.
Cały pomysł polegał na tym, że prowadzący (ja) musiał pilnować aby energia grupy nigdy nie angażowała się w świat zewnętrzny oraz aby cała praca była skoncentrowana do własnego wnętrza – nie zaś na obwinianie, narzekanie itp. na świat i ludzi wokół.

Jeżeli ktokolwiek słyszał o efektywności tego projektu w Warszawie – to dlatego, że energia grupy ( działa tylko stacjonarnie – przez internet niestety nie działa :) ) tworzy pole energii. To pole energii według określonej intencji – bardzo pozytywnie wpływa i przyspiesza procesy rozwoju świadomości.

Bywały osoby, które kłóciły się z prowadzącym (mną) i mówiło mi – co mam mówić, co mam myśleć. To była przygoda jakich mało. Ale najcenniejsze jest to, że w tracie tego eksperymentu spotkałem mnóstwo wspaniałych i pozytywnych osób.

Co jest bardzo ciekawe, osoby, które uczestniczyły w tych spotkaniach – używają nawet do dziś stworzonej przeze mnie nazwy GRW w internecie aby promować swoje usługi :) W swoim czasie te spotkania były bardzo popularne i było o nich w Warszawie dosyć głośno :)
Ja oczywiście nikogo tutaj nie krytykuję za intencję kontynuacji takiej idei. Proszę tego tak nie odbierać. Po prostu informuję, że ja nie mam z tym nic wspólnego.
Chciałbym też zaznaczyć, że idea grup wsparcia – polega na wyłącznie spotkaniach fizycznych – w grupie. Idea ta nie działa „zdalnie” przez internet. Niestety.
Dlatego nie ma czegoś takiego jak grupy wsparcia „on-line”. One tak naprawdę nie działają tak jak spotkania fizyczne. Różnicę w efektywności można porównać do podróży na Księżyc – rakietą lub rowerem. Rowerem też można ‚próbwać’ – ale po co? :)

Przykładami najlepszych i najbardziej efektywnych grup wsparcia jest AA, AN i inne grupy 12 kroków.
One działają w myśl zasady „przynieś ciało na spotkanie”.
To co uzdrawia i powoduje, że osoby przestają pić – są właśnie spotkania w energii grupy. Energia ta wzmacnia osoby -dodaje im mocy.
Ale trzeba spełnić szereg kryteriów. Anonimowość, uczciwość, zero pozycjonowania, opinii, narzekań, marudzeń, osądzania świata zewnętrznego.

Akurat spotkania 12 kroków uważam za kluczowe ,terapeutyczne narzędzia w Polsce – i ich organizacja powinna zostać dopuszczona bez względu na wszystko wokół nas. To co lata w powietrzu to pikuś w porównaniu z chorobą alkoholową. W Polsce nic tak nie szkodzi zdrowiu ludzi bardziej niż alkohol – tylko to temat tabu. Mimo, że nie stosuję żadnych substancji i całkowicie nie spożywam alkoholu -wspaniale będzie zobaczyć jak w końcu zostanie zdykryminalizowne stosowanie lekkich używek jak marihuana. Bo dla zdrowia człowieka – jeżeli już ktoś musi uciekać od cierpienia i emocji w coś –
– to lepiej nie w alkohol i bezwzględnie nigdy w narkotyki twarde. Nigdy. Po prostu nie możesz ich nawet spróbować. Nawet jeżeli ktoś da Ci na próbę – uciekaj od twardych narkotyków – nigdy ich nie stosuj – bo mogą uzależnić Cię od pierwszego razu na całe życie ( wtedy trzeba będzie dołączyć do 12 kroków i poprosić Boga o cud ).