Celem rozwoju duchowego jest pracować na poziomie przyczyn – nie zaś zaleczać skutki. Według Hawkinsa większość współczesnych dróg „psychologii” to proces zaleczania skutków – nie prowadzi do odkrycia i uwolnienia przyczyny cierpienia – tylko do jego „minimalizacji”. Czyli – my tylko sprzątamy pierwsze piętro – a na parterze wciąż góra śmieci – i akceptujemy to za „normalne życie”. To jest tak popularny proces, gdyż daje nam iluzję, że „coś robimy”, „coś zrozumieliśmy”. Celem nauk Hawkinsa nie jest minimalizować nasze cierpienie – bo cierpienie to iluzja. Nasz naturalny stan to radość. Cierpienie to skutek błędnego myślenia. Hawkins odkrył, że za pomocą UWALNIANIA może w jeden dzień zrobić szybszy postęp niż za pomocą 4 lat rozmów z pacjentam. Uwalnianie to odkrycie, że my sami musimy stawić czoła naszemu cierpieniu i uwolnić jego przyczynę tu i teraz. 

Ego jest przyczyną cierpienia ludzi. Uwalniamy się od ego. Nie analizujemy ego. Nie piszemy sobie historii o ego. Naszym celem jest jak najszybciej dotrzeć na poziom miłości.