Dorośli ludzie się nie poddają, nie narzekają i nie marudzą

Syndrom ofiary – poczucie – fałszywe poczucie, że niby mamy prawo obwiniać za nasze negatywne emocje innych ludzi i świat zewnętrzny ( a ostatnio coraz więcej osób na świecie mówi nawet innym ludziom KOGO obwiniać !) uważam za największą przyczynę destrukcji jakości życia wielu osób w tym świecie.

Łatwo jest „zarazić się” bakcylem syndromu ofiary. Ludzkie ego ma to w standardzie.
Granie fałszywej roli ofiary to bycie dzieckiem w dorosłym ciele – to czekanie aż ktoś inny weźmie odpowiedzialność za nasze życie i naszą przyszłość.

W rozwoju świadomości – musimy bardzo uważać – obwinianie to oddawanie mocy nad sobą – to droga do sprowadzenia naszego własnego poziomu energii do najniższych możliwych poziomów.

Aby dorosnąć w życiu trzeba SAMODZIELNIE doświadczyć jak to jest tworzyć swoje życie.
Negatywna energia w tym wszechświcie robi wszystko abyśmy odłączyli się od radości, szczęścia i mocy miłości.

To co życzymy innym – tego doświadczamy sami. To co myślimy o innych ludziach tak naprawdę podświadomie myślimy o samych sobie – i to jest prawdą. To czego nie akceptujemy w sobie projektujemy na świat zewnętrzny i szukamy „winnych”.

Miłość wybacza, akceptuje i idzie do przodu.

Miłość aktywuje w nas wszystko to co najlepsze.