Życie czy egzystencja. Ludzki geniusz – kreatywność i jej moc

Gdy nasz umysł zostanie uwolniony z pokładów stłumionego lęku przestaje uciekać od wyzwań – a zaczyna stawiać im czoła – odważnie, rozważnie i z zachowaniem rozsądku oczywiście- ale stawia czoła wszelkim wyzwaniom.

Lęk wzmacnia mechanizm walki na siłę lub ucieczki – w tym panikę, która sprawia, że nawet niewielkie wyzwanie można postrzegać jak największy problem.

Walka na siłę (emocjonalnie) nie działa. Rozwiązania siłowe jak zapewne wszyscy się nauczyliśmy – po prostu nie działają, gdyż to z czym walczymy – oddziałuje na nas w drugą stronę. Walka wyczerpuje wszystkich.

Dlatego podejście do wyzwań bez emocji – z jasnym klarownym planem działania i używając ważnego narzędzia – rozsądku jest tak ważne.

Dziś jest 17 Kwietnia, już docierają do mnie informacje od przyjaciół przedsiębiorców z różnych części świata, że postęp w technologii medycznej osiągnął taki poziom, że już mamy substancje chemiczne, które podane zostaną osobom, które będą tego potrzebowały- i zniwelują symptomy „sami wiecie czego”. Już jest to gotowe. I podobno działa bardzo dobrze. Ponad 94% skuteczności w określonej – na ten moment ograniczonej grupie osób.
Osoby, które nie mają wysokiego poziomu energii w układzie odpornościowym – będą tego potrzebowały. Większość z nas nie. Z miłości do siebie – gdy nasze ciało jest kochane i dbamy o nie – ono samo poradzi sobie ze wszystkim – tego doświadczyłem. Ale gdy ktoś przez lata, długie lata nie dbał emocjonalnie i fizycznie o ciało – to może potrzebować tych substancji chemicznych. Liczba osób na świecie po prostu, która będzie tego potrzebować jest naprawdę spora – sporo większa niż systemy opieki, które były planowane wcześniej.
To nie tłumaczy paniki.
Uważajmy na panikę – panika sprawia, że lęki w ludzkich umysłach – zaczynają podpowiadać mnóstwo negatywnych, fałszywych myśli. Teraz jest czas aby naprawdę dbać o nasze samopoczucie. Nie warto budować negatywnych scenariuszy przyszłości – bo nasz umysł zgodnie z tym co w nim utrzymujemy – zacznie do tego dążyć – tworzyć to !

Teraz przyjdzie etap buntu. Najmocniejsze jednostki w społeczeństwie – osoby zdrowe i pełne energii, które dbają o jakość swojego życia od lat – będą zmuszane nakazami do tego aby postępować tak jakby byli słabi i podatni na jakieś mikroby w powietrzu. Mnóstwo osób nie lęka się tego wyzwania – nie wierzy w to.
Ale będziemy musieli nauczyć się akceptować, że każde społeczeństwo na świecie ma swój poziom świadomości – swój poziom lęku i każde będzie przechodzić przez te lekcje inaczej – dlatego nie możemy porównywać Polski (lekko ponad 200) oraz Niemiec ( dużo ponad 400 ).
Dziś – nawet Singapur ( najwyżej kalibrujący kraj na świecie, jego premier jest na najwyższym poziomie świadomości ze wszystkich rządzących w tym świecie) – wprowadzono podobne same rozwiązania jak w Polsce (na krótki czas ) ( więc na pewno nie możemy narzekać i krytykować wielu rozwiązań – na dziś rozsądek na całym świecie nie wymyślił innych rozwiązań – jak tylko nowe rozwiązania medyczne staną się powszechne – ludzie w nie uwierzą – i wtedy wszystko wróci „do normy”)

Teraz największym wyzwaniem jest NIE WALCZYĆ Z TYM CO WIDZIMY WOKÓŁ SIEBIE – tylko zastanowić się jak dostosować się, odnaleźć i tworzyć obfitość i sukces w świecie.
Za pewien czas będziemy mogli wyciągnąć wnioski – dla naszego prywatnego życia, czy przypadkiem nie pora jest naprawdę zastanowić się nad wolnością oraz tym jak ważna jest samodzielność, niezależność oraz pełna wolność finansowa w naszym życiu.
TO NIE OKOLICZNOŚCI ZEWNĘTRZNE DECYDUJĄ O NASZEJ OBFITOŚCI I SUKCESIE – ALE NASZ UMYSŁ ! NASZA ŚWIADOMOŚĆ !
OSOBA o świadomości dostatku zawsze znajdzie rozwiązanie – bez względu na okoliczności.

Ostatnio otrzymałem też pytanie odnośnie tzw. przymusowych szczepień. Ja osobiście jestem tak wdzięczny za to, że gdy w 2006 roku przeczytałem Hawkinsa ( Healing and Recovery – przywracanie zdrowia ) – zastosowałem się do jego wszystkich zaleceń. Od tamtej pory nie chodzę do lekarzy, nie biorę żadnych leków i żadnych szczepień nie robiłem. (poza tymi w dzieciństwie). Ja jestem za całkowitą wolnością – bo to jedyna zasada, która uczy nas odpowiedzialności.
Więc jeżeli nie będę mieć możliwości w jakimś kraju aby samodzielnie podjąć decyzję odnośnie szczepień – to do takiego kraju po prostu nie wjadę. A co wybiorę ? Na ten moment wierzę bardziej w mój układ odpornościowy ciała i wiem, że sobie poradzi 🙂
Na pewno nie będę się szczepił na „sami wiecie co”, a gdy ktokolwiek spróbuje mnie zmusić to pojadę tam, gdzie będę miał wybór ( jeżeli oczywiście ktokolwiek się w jakimś kraju na to odważy ). Pamiętajmy, że osobiście większość czasu ze względów biznesowych spędzam poza Polską -dlatego mam porównanie – osoby, które nie mają doświadczeń w tym jak różnie funkcjonują społeczeństwa – mogą nie mieć takiego kontrastu w postrzeganiu, który się wykształcił w moim przypadku. Media wypaczają postrzeganie i programują mnóstwo negatywności – tak naprawdę w wielu miejscach na świecie ludzie wiedzą doskonale, że poradzimy sobie z tym wyzwaniem ( nie ma lęku ani paniki ) i poza niewielką grupą osób – nikt tak naprawdę się za bardzo nie przejmuje tym całym zamieszaniem – podchodzi do tego pragmatycznie i rozsądnie. Ostatnie to co potrzebujemy to panika emocjonalna
Zachęcam aby podróżować po świecie i poznawać NA WŁASNE OCZY (nie z opinii innych) inne kraje (rozwinięte).
To jest oczywiście mój prywatny pogląd – proszę nie traktować tego jak profesjonalnej porady medycznej.

W moim przypadku jedną z najcenniejszych lekcji, którą odkryłem jest życie jeden dzień w czasie. Gdy poddałem całkowicie życie Bogu i poprosiłem o bycie prowadzonym – pojawiła się zupełnie inna forma relaksu na temat życia. Radość z każdej chwili, wdzięczność – stało się cenniejsze od celów zewnętrznych ( nadal cele realizuję efektywnie – ale na luzie i w stanie radości ).
Zadaję sobie codziennie pytanie – czy tego dnia robię dokładnie to co kocham robić, czy służę ludziom na 100%, czy samodzielnie decyduję o tym co robię, jak i z kim? Czy jestem wolny ?
I wtedy zadaję sobie pytanie : jeżeli miałbym odejść z tego świata dziś w nocy – czy jestem na to gotowy ? Czy zrobiłem wszystko co mogę ?
To jest właśnie prawdziwe pytanie odnośnie życia ! Smutne nie jest to, że odchodzimy – smutne jest to, że siedzimy w domciu przerażeni życiem i czekamy na śmierć. To jest smutne. Albo żyć na 100% albo udawać, że się żyje. Udawanie to walka o przetrwanie – to egzystencja. Jest albo radość z życia – życie w pełni naszych możliwości – służenie ludziom – dostarczanie wartości światu – które sprawia, że mamy poczucie sensu i radości – lub zwykła nic nie znacząca egzystencja i dbanie o swoje przetrwanie fizyczne i kilka przyjemności w ciągu dnia. Jeżeli egzystencja komuś wystarcza – super. Ale ja nie wierzę, że to jest celem i przeznaczeniem naszego życia.
Wymagaj od Siebie więcej niż ktokolwiek inny – nikt nie zrobi tego za Ciebie. Jak wymagać od siebie więcej ? No właśnie ta świadomość życia jednego dnia w czasie – poczucie, że możemy nawet dziś odjeść – to zmieni w Tobie kontekst życia. Po co byłoby to martwienie się, to trzymanie nowych ubrań w szafie „na jutro” – „na później” – na lepszą przyszłość – gdybyśmy odeszli dziś ?
Perspektywa jest bardzo ważna.
Radość z życia czy egzystencja. Wybór należy do nas.

Zbuduj na idei najwyższej jakości życia ludzi całe swoje życie prywatne i biznesowe. Spraw, aby wszyscy wokół Ciebie czuli się tylko dobrze na swój temat. Podnoś na duchu innych, twórz rozwiązania, które ulepszą jakość życia na tym świecie. Twój poziom Sukcesu i Obfitości sam ulegnie transformacji tylko wtedy, gdy całą uwagę skierujemy na ŻYCIE i jakość życia ludzi wokół nas ! Zamiast na swoje ego i jego przyjemności – skupimy się na innych !!