Przypomnienie : Poczucie bezsilności i braku energii – a granie fałszywej roli ofiary

Przekonanie jest tym  – co uznaliśmy jako prawdę. Czy musi być prawdą ? Oczywiście często się okazuje, że to co było naszym przekonaniem w przeszłości dzisiaj uległo zmianie – gdyż ” wiemy lepiej”.

Jednym z traumatycznych w skutkach przekonaniem naszego EGO jest – przyjęte z lęku – przekonanie o byciu ofiarą – granie fałszywej roli ofiary.

Warto zatem zobaczyć, czy niektóre z zachowań ” bycia ofiarami” nadal stosujemy i gramy tymi zachowaniami – w codziennych relacjach…

Na czym polega granie roli ofiary i skąd pochodzi ?
Przekonanie to polega na poczuciu, że świat zewnętrzny oraz inni ludzie mają kontrolę nad naszym życiem (a jest to fałsz).
Dlatego dopóki świat zewnętrzny i inni ludzie nie zmienią swojego postępowania – nie można nic zrobić ( i to też jest fałsz).
Większość osób wierzy w to, że aby czuć się bezpiecznie – muszą grać rolę ofiary. Czyli rola ofiary ma swoje podłoże w poszukiwaniu poczucia bezpieczeństwa.
Osoba, która gra rolę ofiary może bardzo szybko zobaczyć w sobie ten schemat. Jednak – decyzja aby ten schemat puścić – podejmuje bardzo niewiele osób. Poznamy zatem dlaczego większość z nas nadal woli być ofiarami.   Gdy patrzymy na świat zewnętrzny i sądzimy, że to świat zewnętrzny wywołuje w  nas pewne reakcje – np. złość czy lęk. Lub sądzimy, że nasze reakcje wynikają z naszego wychowania, zachowania rodziców, zachowania „szefa” itp. – czujemy wewnętrzną bezsilność – tłumaczymy sobie-  że taki jest nasz los i nie możemy nic na to poradzić ( NA PRZYKŁAD:  że urodziliśmy się najmłodsi w rodzinie i wszyscy o nas zapomnieli – i jako zapomniani przez świat – teraz czujemy się gorsi od innych – i z tego poczucia braku – unikamy życia – nie widząc lub nie chcą zobaczyć prawdy – to jest tylko uczucie, które go się trzymamy – i możemy je uwolnić :) )

W rzeczywistości – większość osób – jest zaprogramowana i nieświadoma tego , że ma moc podejmowania decyzji o tym, czy i jak reagować na otaczającą nas rzeczywistość.
Znaczna część społeczeństwa – nie potrafi postępować inaczej niż postępuje ( na pewnych poziomach świadomości ludzie nie potrafią zapanować nad sobą  – od pojawienia się emocji do reakcji – nie następuje faza ” intelektualnego przemyślenia reakcji” )   Jednak skoro czytasz ten tekst – poszukujesz prawdy – zatem potrafisz powstrzymać swoją każdą reakcję – chyba , że poczucie ofiary daje Ci przyjemność i fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Obwinianie jest narzędziem do sprytnego realizowania roli ofiary. „Kto jest winien” dla ludzkiego ego jest wtedy najważniejsze – paradoks polega na tym, że osoba nie czuje własnej odpowiedzialności – tylko przerzuca tę odpowiedzialność na innych. Najbardziej smutne jest to, że ludzie trzymają się lenistwa (braku działania) a za swoje lenistwo obwiniają innych ludzi – np. „niesprawiedliwy kapitalizm”. Gdy skonfrontowani z prawdą – nigdy nie potrafią wskazać dokładnie palcem kto powstrzymał ich przed wstaniem z wygodnego fotela skierowanego w ekran telewizora i rozpoczęcie tworzenia swojego życia po swojemu. Osoby obwiniające często używają słów : ” a po co mi to „, „to bez sensu”, „nie wiem”. Ponieważ uważają, że o ich sukcesie decydują inni – niesprawiedliwi ludzie – nie dają z siebie więcej niż niezbędne minimum (dlatego są magnesem porażek i niedostatku).

Krytykowanie-  osoba , która jest ofiarą maskuje to nastawienie pod uczuciem dumy. „Jestem lepsza i lepszy niż to wszystko co widzę wokół siebie – dlatego mam prawo krytykować wszystko i wszystkich ” Nikogo nie obchodzi co myślimy na dany temat. Gdyż to co widzimy odzwierciedla tylko nasz własny punkt widzenia. Dążenie do zrozumienia po raz pierwszy otwiera oczy – przestajemy używać słowa „wiem” – używamy zwrotu „przypuszczam”, „być może” – rozpoczyna się etap Mądrości. 

Osądzanie – szczególnie dotyczy naszych osądów dotyczących innych ludzi – dobry / zły , mądry/głupi.
Zamiast mieć intencję aby zobaczyć daną osobę taką jaką jest – wolimy zobaczyć ją według naszych własnych przekonań.
Rola ofiary i poczucie , że nie zasługujemy na miłość.
Matka Teresa wiele lat temu powiedziała , że to co jest źródłem większość problemów to poczucie , że miłość jest gdzieś na zewnątrz nas, i że na nią nie zasługujemy.   Gdy w naszym umyśle dominuje poczucie , że nie zasługujemy na miłość- zrobimy wszystko ( zachowaniem , mową itp. ) aby się to stało w  rzeczywistości ( w co wierzysz – to dostajesz )
Poczucie ofiary jest potrzebne na pewnym etapie rozwoju świadomości. Jest to poziom, który nauczył nas, że to my sami możemy być tylko i wyłącznie ODPOWIEDZIALNI za to co czujemy o czym myślimy i co robimy. Dlatego zaczynamy od wybaczenia sobie, że nie byliśmy świadomi tego faktu. Jesteśmy wdzięczni  , że już jesteśmy świadomi.
Przejmujemy zatem pełną odpowiedzialność za nasze życie, za działanie i za to co czujemy. Akceptujemy prawdę, że źródło szczęścia jest tylko wewnętrzne – nie pochodzi z zewnątrz. ” Szczęście to tylko decyzja, którą mogę podjąć ” 

TO NASZ WŁASNY SPOSÓB MYŚLENIA CZYNI NAS OFIARAMI – NIE ZAŚ INNI LUDZIE !!!  

To że czujemy się ofiarą – to tylko Stan NASZEGO UMYSŁU – nie ma co do tego żadnych zewnętrznych przyczyn !!
„Nie ma ofiar w tym wszechświecie = wszystko co się dzieje jest tylko konsekwencją wyborów i decyzji danej jednostki w jej procesie rozwoju (Karma)”

Poważną pułapką EGO jest poczucie, że świat jest niesprawiedliwy i wszystko dzieje się przez przypadek. To zabiera z jednostki poczucie odpowiedzialności – powoduje utrzymanie się stanu ofiary.

Teraz nadeszła pora aby dorosnąć – zobacz co uważasz że jest niemożliwe – bo … ( wymówka ) i zapomnij o słowie niemożliwe.   Twoje emocje nic nie znaczą. To tylko wyuczone reakcje na otoczenie. Nie nadawaj im sensu , którego nie posiadają. Jeżeli „nie czujesz” się na „siłach” aby coś zrobić.
Zobacz, że w tym obszarze – nie ma miłości i akceptacji.
Jest tam opór – i bardzo często przekonanie – że ten opór -pochodzi z zewnątrz.

Odkładanie „na później” – zwlekanie jako symptom niskiego poczucia wartości

Miłość a dyscyplina.

To co kochamy ma dla nas szczególną wartość – oddajemy wobec tego mnóstwo czasu (intencja aby
dać), wiążemy z tym nasze radości i troski.
Czujemy się wartościowi wtedy gdy jesteśmy kochani.

Poczucie własnej wartości przeświadczenie , że jest się wartościowymi stanowi podstawę zdrowia
psychicznego i fundament samo dyscypliny. Jeżeli ktoś uważa się za osobę wartościową będzie dbać o
siebie pod każdym względem.

Planowanie i zarządzanie czasem. Jeżeli mamy poczucie własnej wartości
to rozumiemy , że nasz czas jest równie cenny. Skoro go cenimy wykorzystujemy czas dobrze najlepiej
jak potrafimy. Odkładanie na później czekanie i zwlekanie jest oznaką niskiego poczucia własnej warto-
ści. Odkładanie najcięższych i najtrudniejszych decyzji i działań na później to marnowanie obecnego czasu- oznacza brak doceniania  swojego własnego czasu.
Dzieci , które doświadczają rodzicielskiej miłości i troskliwości wejdą w życie z poczuciem własnej
wartości ale także z poczuciem bezpieczeństwa. Każde dziecko boi się porzucenia, utraty miłości, utraty bezpieczeństwa.

GROŹBA PORZUCENIA
Dla dziecka ‚porzucenie’ oznacza to śmierć.
Rodzice, którzy przedkładają kontrolę i dominację nad miłość wychowują dzieci lękające się przyszłości.
Dzieci opuszczone psychologicznie i fizycznie najczęściej nie dostają poczucia, że świat jest miejscem
pewnym i bezpiecznym. Postrzegając świat jako złowrogi i przerażający nie chcą wyrzec się natychmiastowej przyjemności i
gratyfikacji – dającej poczucie chwilowego bezpieczeństwa na rzecz większej gratyfikacji czyli bezpiecznej przyszłości gdyż ta jest dla nich wielką niewiadomą. Aby odraczać gratyfikację – zaprzestać szukania natychmiastowej przyjemności ( uzależniać się ) :
Dziecko potrzebuje :
przykład samodyscypliny rodziców
poczucie własnej wartości
bezpieczeństwo (poczucie)
Możesz rozwiązać każdy problem, jeżeli dasz mu odpowiednio dużo czasu. Gdybyśmy nie odkładali trudnych
zadań na później tylko rozwiązywali je natychmiast ze wszystkim potrafilibyśmy sobie poradzić.

Wobec problemów większość osób reaguje bezmyślnie – nie chcą poświęcać im czasu.
Chcą natychmiastowego rozwiązania – zamiast przejść przez cały dyskomfort poszukiwania odpowiedzi

Decyzje wtedy stają się nietrafne. Dzięki samodyscyplinie jesteśmy w stanie poświęcić odpowiednio dużo czasu na przemyślenie wszystkich problemów oraz ich rozsądne, efektywne rozwiązanie. Gorsze niż szukanie natychmiastowych i łatwych rozwiązań jest
oczekiwanie, że problemy rozwiążą się same. Problemy trzeba rozwiązywać bowiem odkładane na później zaburzą nasz rozwój duchowy. Dlatego mówimy tylko o uczciwości wobec siebie. Ignorowanie problemów jest decyzją. Ale sprowadza na nas jeszcze więcej problemów. Skłonność do niedostrzegania problemów jest przejawem niechęci do odraczania gratyfikacji. Stawianie im czoła jest bolesne. Dobrowolna wczesna konfrontacja z problemami nim zmuszą nas do tego okoliczności oznacza odłożenie na później czegoś przyjemnego lub mniej bolesnego i zajęcie się czymś nieprzyjemnym i bolesnym teraz.