+48502419413 biuro@adamkrasowski.pl

Wszystko to, co doświadczamy jest po to – abyśmy mogli duchowo wzrastać.

Wszystko to, co doświadczamy jest wyłącznie po to – abyśmy mogli duchowo wzrastać.
Ta planeta nie jest stworzona po to aby gromadzić materię ( bo nic niestety ze sobą nie zabierzemy – życie każdego z nas zakończy się w taki sam sposób ) ale po to aby się UCZYĆ i wzrastać – stawać się najlepszymi jacy możemy być. Materia jest całkowicie okey – ale ona nie daje nam szczęścia – szczęście jest w nas. Musimy nauczyć się panować nad materią i nie pozwalać aby materia emocjonalnie sterowała nami. Uwolnić wszelkie przywiązania emocjonalne. Ludzie pozytywni w duchu, którzy uwolnili się spod wpływu osób z przekonaniem „nie mogę” i „to niemożliwe” zawsze tworzą tyle materii ile im potrzeba. Bez zmagań.

Każdy przychodzi w perfekcyjnym momencie, musi przerobić swoje lekcje i odchodzi także w perfekcyjnym momencie. Według Hawkinsa moment naszego odejścia jest z góry ustalony – dlatego możemy poddać to Bogu i już się nie stresować. Naszym zadaniem jest skupienie całej energii na tym aby każdego dnia być coraz lepszymi. To jest jedyny cel i sens naszego życia – iść w górę mapy świadomości- w kierunku radości, szczęścia, bezwarunkowej miłości i spokoju – poprzez uwolnienie przywiązań i awersji do negatywności ( negatywnych emocji, przekonań, pozycji, nastawień i myśli ).
Na poziomie Miłości korzystać z całej mocy Twojego umysłu – im lepiej się czujesz tym więcej możesz w praktyce zrobić dla innych.Na poziomie lęku – aktywuje się w nas jakieś 3% naszych zdolności. Ale co tam – większość ludzi nadal pokłada większą wiarę w świat zewnętrzny i lęk – niż w najwyższą moc ich świadomości jaką jest miłość.
Dlaczego ? Bo prawie nikt na tej planecie nie doświadcza miłości ani nie potrafi być w tym stanie energii non stop ( to wymaga uwolnienia z umysłu wszystkiego co miłością nie jest ). Dlatego gdy na świecie jest nieco paniki – użyjmy tej lekcji – uwolnijmy lęk z umysłu i wysyłajmy do innych wyłącznie energię miłości – w każdym słowie, czynie, poście na Fb. Koniec straszenia siebie nawzajem. Odpowiadając na wiele pytań ostatnio – tak, ja bardziej wierzę w Moc mojej świadomości jeżeli chodzi o zdrowie niż w świat zewnętrzny. Nie wierzę, że cokolwiek co lata w powietrzu ma jakąkolwiek moc nade mną – jestem zbyt mocny aby w to wierzyć – to wynik lat kasowania każdej myśli zgodnie z zasadą Hawkinsa : ” Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie wyłącznie to, co utrzymuję w moim umyśle, kasuję tę myśl, to przekonanie teraz już w to nie wierzę”. Odmówiłem wiary w ograniczenia – gdyż źródło mocy jest w nas – nie w świecie zewnętrznym – sprawdziłem na mnie działa – inni muszą podjąć decyzję zgodnie z własną wolą bo każdy bierze wyłącznie 100% odpowiedzialności za konsekwencje własnych wyborów i decyzji.

Podsumowując, najmocniejsze narzędzia/prawdy o których warto pamiętać :
1. Stres – to stawianie oporu wobec tego – czego nie chcemy. Relaks (brak stresu) to otrzymywanie więcej tego co naprawdę chcemy.
2. Gdy puścisz całe pragnienie i poddasz tę kwestię i kontrolę nad nią – wtedy doświadczysz efektu najszybciej. Cierpliwość przynosi najszybsze rezultaty.
3. „ Let go – and Let God „ ! Puść i pozwól Bogu – to ćwiczenie, które możesz wykonywać w każdej chwili !
4. Utrzymując w umyśle wewnętrzne poczucie perfekcji – puszczając całkowicie kontrolę – wybierając nastawienie miłości i poczucia humoru – stajemy się jednością z naszym Prawdziwym JA.
5. Nasze prawdziwe Ja – i szczęście – to jedna i ta sama energia !
6. Miłość to energia, styl Bycia. Tylko poprzez miłość dajemy temu światu więcej „światła”. Miłość uzdrawia – wszystko i na wszystkich poziomach.
Miłość to wybaczanie – wybaczamy sobie i innym wszelkie błędy z przeszłości – gdy nie byliśmy jeszcze na tym etapie ewolucji co teraz.
Miłość to wdzięczność – za wszystko co obecnie doświadczamy. Gdy utrzymujemy w umyśle miłość -gdy dajemy ją w każdej chwili – tym więcej tej energii pojawia się w naszym życiu .. bo to co dajemy
.. to Kim jesteśmy – tego doświadczamy więcej !

Dorośli ludzie się nie poddają, nie narzekają i nie marudzą

Syndrom ofiary – poczucie – fałszywe poczucie, że niby mamy prawo obwiniać za nasze negatywne emocje innych ludzi i świat zewnętrzny ( a ostatnio coraz więcej osób na świecie mówi nawet innym ludziom KOGO obwiniać !) uważam za największą przyczynę destrukcji jakości życia wielu osób w tym świecie.

Łatwo jest „zarazić się” bakcylem syndromu ofiary. Ludzkie ego ma to w standardzie.
Granie fałszywej roli ofiary to bycie dzieckiem w dorosłym ciele – to czekanie aż ktoś inny weźmie odpowiedzialność za nasze życie i naszą przyszłość.

W rozwoju świadomości – musimy bardzo uważać – obwinianie to oddawanie mocy nad sobą – to droga do sprowadzenia naszego własnego poziomu energii do najniższych możliwych poziomów.

Aby dorosnąć w życiu trzeba SAMODZIELNIE doświadczyć jak to jest tworzyć swoje życie.
Negatywna energia w tym wszechświcie robi wszystko abyśmy odłączyli się od radości, szczęścia i mocy miłości.

To co życzymy innym – tego doświadczamy sami. To co myślimy o innych ludziach tak naprawdę podświadomie myślimy o samych sobie – i to jest prawdą. To czego nie akceptujemy w sobie projektujemy na świat zewnętrzny i szukamy „winnych”.

Miłość wybacza, akceptuje i idzie do przodu.

Miłość aktywuje w nas wszystko to co najlepsze.

Wiara i zaufanie – czyli optymistycznie i z wdzięcznością witamy każdy nowy dzień !

Wiara i zaufanie Bogu Adam Krasowski

Dysponujemy coraz większą mocą – poziomem energii a nawet witalności – im bliżej postanowimy być źródła mocy, które jest w nas.

Aby doświadczać – być – pozwolić tej energii działać – trzeba pamiętać, że w czystej postaci moc to radość, miłość i spokój. Aby dotrzeć do tego źródła trzeba przejść indywidualny – wewnętrzny proces oczyszczania naszego umysłu z negatywności.

Ale warto pamiętać, że radość, spokój – cały czas jest w nas – dostępne są w każdej chwili.

Rezygnacja z tego co nas osłabia – wybór tylko tego co wzmacnia naszą moc ?

Adam Krasowski - Budowanie duchowej mocyTeoria a praktyka.
Teoretyczne wiele osób mówi, że chce podnieść swój poziom energii. Ale nie rezygnując z nawyków, które tę moc osłabiają – nie mają realnych szans na zrealizowanie większych życiowych celów.
Taka jest prawda. Bolesna, ale pozwoli nam wyzwolić się z iluzji fałszu. Z kłamstwa o tym, że kiedyś, gdzieś, skądś – „zdobędziemy” tę moc do działania – zamiast odkryć, że jej nie zdobywamy – ją budujemy – w sobie. Zaczynając od teraz !

Mocne duchowo osoby – po prostu zaprzestały szukania mocy na zewnątrz – a odnaleźli ją w sobie.

Zmiana nastąpiła w jednej chwili. Po prostu przestali czekać, zwlekać i szukać jej tam gdzie jej nigdy nie było !

Sukces w każdym obszarze naszego życia jest i zawsze będzie wyrażaniem tego – co w TOBIE NAJLEPSZE dla innych ludzi !
WYBOREM TEGO, ABY DAĆ dla świata tylko to, co w Tobie najlepsze ! Co pozytywne !

NIKT W TYM ŚWIECIE NIE DOCENIA SŁABOŚCI ! Bądź kimś kto DODAJE energii ludziom wokół Ciebie ! NIe zabiera jej

Jeżeli z jakiegoś powodu oddamy moc nad sobą i doświadczymy niskiego poziomu wewnętrznej energii – doświadczymy mnóstwa problemów. Przykro mi, ale taka jest prawda.
To my jesteśmy odpowiedzialni za postrzeganie ograniczeń wszędzie wokół nas i trzymanie się ich.
Istnieje tylko jedna przyczyna tego procesu. Nie ma nic ważniejszego od tej prawdy. Przyczyną jest brak mocy (energii).
Tracimy energię, gdyż niewinnie nauczyliśmy się od kogoś STAWIANIA OPORU wobec tego, czego nie chcemy.
To tak, jak walka z negatywnymi emocjami w nas, walka z myślami – powoduje to, że tych emocji i myśli jest coraz więcej.
Od samej walki – słabniesz i czujesz wyczerpanie.

Życie nas nie osłabia !! Życie nas nie wyczerpuje ! Życie to wspaniały cudowny dar. Wspaniała przygoda ! Życie pokazuje nam tylko prawdę na nasz temat !

Niestety, nie możemy uwolnić czegoś – za kogoś. Aby wspierać ludzi wokół Ciebie jedynym działającym sposobem jest zadbać o własny poziom energii, poziom duchowej mocy – innymi słowy INSPIROWAĆ PRZYKŁADEM !

Mocni duchowo ludzie nie mają problemów, z którymi nie mogliby sobie szybko poradzić – rozwiązać je efektywnie ! Gdyż wyzwań życiowych nie definiują jako problemy – nie nadają im emocjonalnych znaczeń. Akceptują ich rolę – nasz osobisty wzrost. I cieszą się z nich !

Dla osób, które nie odkryły jeszcze źródła mocy w sobie – świat oraz inni ludzie są problemem !
Tylko brak duchowej mocy jest jedyną przyczyną dla której postrzegamy świat zewnętrzny przez pryzmat braków i ograniczeń !
Więc po co wciąż analizujemy intelektualnie problemy zamiast zadbać o energię potrzebną do ich rozwiązania ! Oto lekcja ludzkiego ego. Ego zrobi wszystko abyśmy nie poszli duchowo do przodu. Musimy sobie niektóre prawdy przypominać. Więc przypominam :

Czekanie i zwlekanie aż świat dostarczy nam mocy, dzięki której dokonamy zmiany w swoim życiu jest największą iluzją i pułapką. Zadbaj o własną moc tu i teraz. Jest ona w Tobie tu i teraz. Zawsze tam była. Tylko my szukaliśmy jej gdzieś na zewnątrz.

Jest to temat trudny – gdyż prawie nikt na poważnie ani nie rozumie roli mocy duchowej w działaniu, tworzeniu i zmianie życia na lepsze – ani tak naprawdę jej w sobie nie szuka.
To rzadkość. Oddanie i dedykacja swojego życia prawdzie wymaga koncentracji – takiej jaką ćwiczą najlepsi światowi sportowcy.
Większość osób -nie uczy się prawdy o tym jak budować wewnętrzną moc bo to wymaga BYCIA pozytywną energią codziennie – w każdej chwili wobec każdego kogo spotykamy. Nie przez godzinę dziennie, tylko cały czas.
Oznacza to działanie – codzienne działanie w każdej chwili zgodnie z INTENCJĄ tego gdzie mamy dotrzeć – a nie stawiając opór temu gdzie byliśmy lub gdzie jesteśmy.

Jeżeli istnieje źródło Mocy i załóżmy na chwilę jest ono w nas. Jeżeli jest to duchowa moc, nieograniczona – to tylko poprzez „podłączenie się” do niej NA STAŁE będziemy jej doświadczać więcej i więcej.

Więc zastanówmy się ! Co odłącza nas od tej pozytywnej energii ? Negatywne myśli, negatywne emocje oraz Walka, zmaganie i cierpienie. Więc to musimy uwolnić w pierwszej kolejności.
Jeżeli Miłość jest mocą, która dodaje nam coraz więcej i więcej energii – jak jej doświadczyć w praktyce ? Okazuje się, że aktywuje się tylko w nastawieniu na to aby dać. Bez oczekiwania niczego więcej. Im więcej dajesz tym więcej masz jej w sobie aby dawać.

Działanie a efekty. Podświadomość – czyli prawdziwa przyczyna.

Obfitość lub brak. Wybór należy do nas. Nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn. Doświadczamy życia zgodnie z tym co utrzymujemy w umyśle. Bez względu na przeszłość posiadamy w sobie możliwość pozytywnej zmiany każdego aspektu naszego życia.

Jak realizować cele ( szczególnie finansowe ) w rzeczywistości ?

Pamiętajmy,
Ustalanie celów to proces świadomego umysłu.

REALIZACJA CELU to proces należący do PODŚWIADOMOŚCI !!

A zatem dlaczego nie zrealizowaliśmy jakiegoś celu ? Dlaczego zmiana nie nastąpiła w świecie efektów ? Głównie dlatego, że nie zajęliśmy się danym tematem na poziomie podświadomym.
To umysł -jego podświadoma część jest kluczem do zrozumienia naszego doświadczania życia.

Ale ten obszar wymaga od nas realnej rzetelnej pracy. Zajrzenia do własnego wnętrza i spojrzenia ze stuprocentową uczciwością na to – co się tam znajduje teraz. Niewiele osób w Polsce posiada takie doświadczenie oraz pracuje od początku swojej drogi z ludzką podświadomością – z obserwacji ogromnej ilości osób potwierdzam, bez zajrzenia do swojej podświadomości nic się nie zmieni.
Ten proces jest bardzo prosty. Wymaga odpowiedniego zadawania sobie pytań. Są osoby, które podczas 5 minutowego procesu zadawania pytań (podczas warsztatów) odkryły i uwolniły programy i przekonania, które sabotowały ich działania przez 20 lat ! !
W 5 minut. Dlaczego ludzie walczą, zmagają się i cierpią szukając przyczyn na zewnątrz ? Bo bardzo często to czego najbardziej się obawiamy to własnego wnętrza !

Gdy obserwujemy życie ludzi, którzy urodzili się w innych kulturach na świecie, w których nie programowano podświadomości ( umysłu ) negatywnym nastawieniem do obfitości, pieniędzy, sukcesu i realizacji siebie – widzimy osoby, które robią to co kochają robić, tworzą wspaniałe rozwiązania dla świata i ludzi wokół – i co najważniejsze robią to bez martwienia się, bez walki, bez zmagania. Doświadczają prawdziwej obfitości w świecie efektów nawet nie myśląc o pieniądzach. Koncentrują swoją energię zupełnie gdzie indziej.
Czy naprawdę o pieniądze trzeba walczyć ?
Dlaczego ludzie bez podświadomych blokad nie walczą ?
Dlaczego widzą szanse, możliwości i rozwiązania tam, gdzie większość widzi tylko to co negatywne i czego „nie da się zrobić”.

Przecież to nie przypadek, że są miejsca na świecie w których ponad 80% osób tam mieszkających już dawno zarobiła ( pierwsze pokolenie obfitości – nic nie odziedziczyli ) wystarczającą ilość pieniędzy na życie do jego ostatnich dni.
Więc co sprawia, że nadal pracują od rana do wieczora? Nadal tworzą, realizują wszystkie swoje cele tak, jakby zaczynali pierwszego dnia ! Przecież nie muszą tego robić ?
Są to bardzo pozytywne (z poziomu BYĆ- nie jest to udawane) osoby, które nie posiadają po prostu podświadomych blokad przed obfitością.
Bez tych blokad, ponieważ jest to uniwersalna prawda – każdy z nas doświadcza, że cała kreatywność, geniusz, zaradność i wola do tworzenia i działania pochodzi z naszego wnętrza. Wszystko co potrzebujemy pojawia się w naszym życiu wtedy gdy tego potrzebujemy. Wystarczy DZIAŁAĆ w kierunku realizacji celu na 100% naszych możliwości.

I w tym są ekspertami – w działaniu. Nie w myśleniu, mówieniu, analizowaniu, tylko konkretnym, efektywnym działaniu. I każdy z nas tego doświadcza gdy uwolnimy podświadome blokady.

Pułapki ego. Szukanie na zewnątrz czegoś – co już jest. Skąd pochodzi uczucie braku mocy ?

W rozwoju świadomości nie chodzi o to aby nauczyć się „łączyć” z Wyższym Ja, z tym Kim jesteśmy naprawdę – ale o to, aby się nim stać – wybrać poziom BYĆ.

Problem nie polega na tym jak się łączyć ze stanem szczęścia i radości – ale jak przestać się „odłączać” i wracać do stanów smutku, walki czy zmagania ! 
Z określonego stanu BYCIA wynikają określone działania oraz efekty (rezultaty).
Nikt z nas nie potrafi działać niezgodnie z tym, w co wierzy na swój temat, świata oraz innych ludzi. Inaczej mówiąc nie potrafimy funkcjonować niezgodnie z tym Kim wierzymy, że jesteśmy. 
Jeżeli wierzymy, że jesteśmy ograniczeni, mali czy mało wartościowi  – tak działamy i takich efektów doświadczamy. 
Tylko wybór stanu BYCIA, który jest oparty o PRAWDĘ ma moc aby to co robimy i to czego doświadczamy zmieniło się automatycznie, bez wysiłku !  
Ego zrobi wszystko abyśmy udawali, że jesteśmy mali i ograniczeni – abyśmy szukali mocy tam gdzie jej nie ma. Co najciekawsze – ego wciąż przekonuje nas, że na tę moc musimy czekać i zdobędziemy ją gdy tylko zmienimy coś(lub kogoś) w świecie zewnętrznym. 
Dlatego wiele osób czeka i zwleka. Nie wiedząc, że to pułapka. Dla EGO właśnie o to chodzi, aby moment naszej transformacji nie nastąpił – TERAZ ale kiedyś, później.  
Pokora. Prawda na wyzwoli. Zawsze. Na początku trochę boli, ale każdego wyzwoli. Nie prawda, którą znajdziemy na zewnątrz. Prawda, którą mamy w sobie. 
Nasze wszystkie możliwości i talenty aktywują się tylko wtedy, gdy w końcu uwierzymy w siebie – tj. zaakceptujemy siebie i naszą wartość.
Nasze prawdziwe Ja to szczęście, radość, spokój, poczucie humoru. Nasze prawdziwe ja jest pozbawione lęku – dlatego nie zwleka i nie czeka – nie ucieka przed życiem !
Nasze ego to smutek, zmęczenie, stres, walka, zmaganie, lęk i cierpienie. Naszego ego nie zmienimy – pozostanie takie jakie jest. Możemy przestać się z nim identyfikować. To wszystko co możemy zrobić. 
Wybór oczywiście należy do nas !