Wiara i zaufanie – czyli optymistycznie i z wdzięcznością witamy każdy nowy dzień !

Dysponujemy coraz większą mocą – poziomem energii a nawet witalności – im bliżej postanowimy być źródła mocy, które jest w nas. Aby doświadczać – być – pozwolić tej energii działać – trzeba pamiętać, że w czystej postaci moc to radość, miłość i spokój. Aby dotrzeć do tego źródła trzeba przejść indywidualny – wewnętrzny proces oczyszczania naszego umysłu z negatywności. Ale warto pamiętać, że radość, spokój – cały czas jest w nas – dostępne są w każdej chwili.

Wdzięczność – docenianie tego co pozytywne ! Podobne energie dążą do siebie

Utrzymywanie w umyśle tylko tego co cenimy – doceniamy ( z wdzięcznością ) – sprawia, że dokładnie to pojawia się w naszym życiu. Moc tworzenia znajduje się w Tobie. Rozwój świadomości to zaprzestanie projektowania ŹRÓDŁA MOCY na zewnątrz nas.  To odkrycie, że wcale nie jesteśmy słabi.  To tylko ego.  Ego aby utrzymywać swoje słabości przekonuje nas – abyśmy z nimi walczyli. Albo czuli się winni z powodu tego, że mamy ego. (poczucie winy odpycha od nas to co dobre i pozytywne – pamiętajmy – zero poczucia winy )  O tak – walcz ze swoimi słabościami -stracisz nie tylko znaczną część życia ale i 99% swojej energii.  I następnie -ludzie, którzy postrzegają się za „słabych” energetycznie – potrzebują aby ktoś im pomógł ?  Tak, słabe ego chce zabrać energię innym. Ego zamiast dodawać Moc/energię do osób wokół – robi wszystko aby koncentrować się na sobie – aby zabrać jak najwięcej energii jak największej ilości osób- bo czują jej brak !  Wcale nie potrzebujesz pomocy (fałszywy program) Potrzebujesz się obudzić i zobaczyć, że ego robi Cię w trąbę.  Źródło mocy jest w Tobie tu i teraz.  Oto bardzo ważna prawda duchowa : Wszystko to czego tak naprawdę potrzebujemy jest już w nas tu i teraz. Naszym zadaniem jest to świadomie odkryć i następnie użyć tej mocy w każdej sytuacji, którą doświadczymy. Ponieważ tego możemy nauczyć się tylko poprzez praktykę -im więcej wyzwań twórczych w Twoim życiu – jeżeli przestaniesz unikać świata i ludzi – tym szybciej robisz postępy. Kiedy jesteśmy w naszym naturalnym stanie energetycznym ( radość połączona z rozluźnieniem i relaksem ) – zobaczymy, że INTENCJA stojąca za działaniem sprawi, że wszystko to czego będziemy potrzebować wokół nas pojawia się zawsze wtedy, gdy tego potrzebujemy (nie wcześniej). Ale gdy siedzimy i koncentrujemy się na tym – czego nam brak – to tego braku doświadczamy coraz więcej – koncentracja na braku jest ZAPRZECZENIEM MOCY TWÓRCZEJ, KTÓRĄ POSIADAMY. Dlaczego przedsiębiorczy ludzie tak bardzo emocjonalnie wzruszają tak wiele osób w świecie ? Gdyż są samodzielni. Wybrali wolność. Ich ENERGIA nie zależy od innych ludzi ani od świata zewnętrznego. Zamiast tracić czas na „naprawianie siebie” – to największa pułapka w 21 wieku – TWORZĄ, DAJĄ, WNOSZĄ WARTOŚĆ do życia ludzi.  Czują się bardzo dobrze na swój temat – są świadomi swoich „słabości” ale kompletnie ich to emocjonalnie nie interesuje – nie czują się winni – a postęp (swój własny) oceniają na podstawie rezultatów (efektów) Umysł to najcenniejsze narzędzie, które posiadamy. To jest prawdziwa przyczyna wszystkiego co doświadczamy w życiu. Skutek widzimy i obserwujemy w świecie zewnętrznym. Przyczyna jest w nas. Na tym polega rozwój świadomości – na odkryciu tej prawdy i zastosowaniu jej w praktyce. Większa część świata – nigdy tam nie zagląda. Bycie ŚWIADOMYMI tego – co utrzymujemy w umyśle – nie jest popularne. Bo wtedy trzeba duchowo DOROSNĄĆ i wziąć 100% Odpowiedzialności. Ludzie działają na podstawie tego co CZUJĄ na temat rzeczywistości oraz na podstawie PROGRAMÓW/PRZEKONAŃ – czyli na podstawie zawartości własnego umysłu – a następnie nazywają to przeznaczeniem – choć tak naprawdę …

Podłączeni do źródła. Jakie zachowania wyróżniają osoby na wysokim poziomie mocy ( świadomości )

Jak zmieniają się nasze zachowania, gdy przechodzimy ze świata fałszu (braku, iluzji, walki ) do świata prawdy (mocy, obfitości) oto najczęstsze. Powracanie do tej listy od czasu do czasu z pewnością będzie wspaniałą inspiracją 🙂 – ufamy, że jesteśmy prowadzeni przez Boga – żyjemy w stanie relaksu – dlatego nasze działania wynikają z naszej duchowej natury – nie zaś z ego  – uwolniliśmy pracoholizm oraz perfekcjonizm – który jest pułapką – ucieczką – chęcią pozbycia się negatywnych uczuć z własnego umysłu przykrywając je zewnętrznymi zachowaniami – szukaniem miłości od innych (perfekcjonizm) lub ciągłym myśleniem o pracy aby nie patrzeć w siebie (pracoholizm) – myślimy długoterminowo, posiadamy wizję na podstawie której zarządzamy czasem – wiemy co mamy zrobić każdej godziny naszego życia aby zrealizować wizję  – najważniejszy jest dla nas poziom być ( to kim jesteśmy ) – większość ludzi widzi przeszkody i zagrożenia, my widzimy szanse i możliwości ( rzeczywistość to tylko odbicie w lustrze stanu umysłu danego człowieka – dlatego jest subiektywne – w tym samym wydarzeniu dwie osoby mogą zobaczyć zupełnie coś innego ) – planujemy swoją pracę – gdy stworzymy dobry plan działania z jasno określoną intencją (rezultatem) który tworzymy – oszczędzamy mnóstwo czasu i energii na jego realizację  – nie mamy kontroli nad przyszłością – dlatego już się z tym pogodziliśmy i się nie napinamy – nie jesteśmy już dłużej spięci ani zestresowani – wybieramy relaks – idziemy jeden krok naprzód- ufając, że nasze „Wyższe JA” podpowie nam właściwe działanie w każdej chwili  – ludzie, którzy chcą kontrolować wszystko i wszystkich nigdy nie robią nic nowego – zrobienie czegoś nowego przeraża ich – bo czują „brak mocy” – brak kontroli nad tym – nie mogą bowiem kontrolować czegoś, czego jeszcze nie doświadczyli ! nie popadnijmy w pułapkę dumy i kontroli !  – omawiamy idee, nie ludzi – upraszczamy swoje życie ( przestajemy się poświęcać – nasze szczęście staje się bardzo ważne – odkrywamy, że jesteśmy najbardziej szczęśliwi gdy służymy innym ludziom, gdy dajemy z siebie jak najwięcej – bez poświęcania się ) – zawsze dokańczamy to – co zaczęliśmy – uwielbiamy zmiany, nie stawiamy im oporu, nie walczymy z tym co jest – nasze cele przestają być negatywne – kasujemy przekonanie o tym, że „porażki są złe” – tym samym nie boimy się popełniać błędów – zaczynamy „ryzykować”  – żyjemy odważnie – nie boimy się poznawać nowych osób – nie boimy się odrzucenia – konfrontujemy nasze pomysły, przekonania z wieloma osobami – nie oczekujemy, że wszyscy się z nami zgodzą – ale uważnie słuchamy wszystkich – świat dzieli się na ludzi, którym zależy na innych ludziach i naprawdę chcą tworzyć rozwiązania dla innych oraz na ludzi, którzy szukają własnej przyjemności „zmuszając się do tego aby coś tam zrobić innym” – my wybieramy troskę o innych – świat dzieli się na osoby, którym zależy na efektach oraz ludzi, którym zależy na strefie komfortu oraz na wymówkach – ponieważ od efektów zależy nasza przyszłość – bardzo się troszczymy, aby filozofia (fundament) naszego każdego działania i kroku oparta była …

Całkowita akceptacja. Wolność od tego co negatywne. Zmiana.

Dlaczego to PRAGNIENIE blokuje tak wiele osób przed DOŚWIADCZENIEM tego co jest ich intencją stworzyć ? Dlaczego uwolnienie pragnień w historii doprowadziło do ogromnych transformacji tak wielu osób … ? Pragnienia zasilają brak. Pragnienia wynikają z poczucia braku. Co dzieje się jeżeli jednostka nie akceptuje siebie i poczucia własnej wartości ? Pragnie zdobyć coś, zrobić coś, mieć coś, być kimś – aby pozbyć się tego uczucia ! I tutaj leży największa pułapka. Robi to nie z intencji dać – ale z intencji aby wziąć – dlatego tak wiele osób nie doświadczyło jeszcze nawet prawdy o obfitości tego wszechświata. Bo prawo obfitość jest niezmienne i mówi wprost ( jest to jedna z prawd absolutnych ) – im więcej wartości dodajesz do życia innych – im więcej dajesz z siebie (bez emocjonalnego oczekiwania niczego w zamian) tym więcej wróci. I zawsze wróci znacznie więcej niż dajesz. Wystarczy raz doświadczyć tej prawdy (istotne jest słowo -doświadczyć! – przeczytać nie wystarczy) i życie człowieka dokonuje duchowej transformacji. Przestajesz się martwić o jutro 🙂 Czasami jest tak, że tak bardzo pragniemy być kimś innym, mieć więcej, robić coś innego niż robimy na co dzień (w pracy) itp. – iż nie akceptujemy dzisiejszej wersji samych siebie. Brak akceptacji siebie – niestety jest właśnie barierą każdej prawdziwej zmiany. Porównując się – słabniemy – bo zaczynamy walczyć z tym, co nas wewnętrznie blokuje – czyli ego. Zaczynamy widzieć w sobie to – czego nam brakuje – zamiast dostrzec to – co już mamy. Być zainspirowanymi sukcesami i postępami innych – z wdzięczności – wzmacniamy to co w nasz najlepsze. Dostrzegając mocne strony – dyscyplinę, wytrwałość, wiarę, zaufanie, troskę u innych – dokładnie to umacniamy w sobie. Wszystko to czego potrzebujesz – jest już w Tobie tu i teraz. Tylko nikt nigdy nie zrobi za nas duchowej pracy polegającej na tym aby tego DOŚWIADCZYĆ i użyć każdego dnia. (naszej MOCY musimy się sami nauczyć – praktycznie – nie teoretycznie) -Pragnienie aby pozbyć się negatywnych uczuć na swój temat wzmacnia je i tłumi w umyśle (objawy : stres) -Pragnienie aby uciec od negatywnych uczuć – tylko przedłuża cierpienie – bo to jakby trzymać gorący widelec w dłoni i zacząć biec przed siebie nadal go trzymając z nadzieją, że cierpienie samo zniknie. Ale gdziekolwiek idziesz widelec idzie z Tobą. Pełna bezwarunkowa akceptacja siebie oznacza, że akceptujesz zarówno ego i jego negatywne emocje – ( wiedząc, że poradzisz sobie z energią tych emocji, gdy przestaniesz uciekać ) – oraz pełną akceptację naszej prawdziwej natury – naszej mocy radości, obfitości, szczęścia, spokoju -której wiele osób dopiero uczy się naprawdę używać w praktyce. Czy zaakceptujesz w pełni siebie ? Czy porzucisz chęć aby ciągle siebie zmieniać i naprawiać ? (osoba, która chce zmieniać i naprawiać siebie ma poczucie, że coś jest z nią nie tak, że jest popsuta/popsuty – a taki program ma swoje konsekwencje! ) Czy zaakceptujesz w pełni każdego spotykanego człowieka i porzucisz całą chęć aby go zmienić ? Jeżeli odpowiedzieliśmy pozytywnie na powyższe pytania – teraz wiesz – co większość osób …

Dlaczego to nastawienie na służenie ludziom jest sednem duchowego wzrostu

Gdy odnajdziemy w sobie źródło mocy, gdy odnajdziemy MIŁOŚĆ – zaczynamy doświadczać jej coraz bardziej. Uczyć się czym jest duchowa moc Miłości. Gdy odnajdziemy Miłość – mamy poczucie, że odnaleźliśmy prawdziwą i jedyną więź z Bogiem. Poznajemy czym jest prawdziwe zaufanie, pewność, poczucie bezpieczeństwa. Przestajemy się martwić. Przestajemy myśleć o przyszłości i przeszłości. Energia miłości – ta prawdziwa (duchowa), gdyż nie mówię tutaj o energii fizycznej pragnienia którą świat nazywa potocznie miłością i zakochaniem, potrafi dokonać tak wiele transformacji w życiu jednostki, że potrzebowalibyśmy całej książki aby je wszystkie opisać. Ale co w największym stopniu zmienia się w nas pod wpływem tej energii : Po pierwsze, przestajesz koncentrować się na sobie, zaczynasz służyć ludziom. Ulepszanie życia, jakości życia ludzi, doświadczania życia – staje się głównym celem i priorytetem w życiu. Intencją naszych działań staje się miłość – zastanawiamy się w jaki sposób nasze czyny oraz efekty tych czynów wpływają pozytywnie na życie ludzi. Czy wspieramy w nich to co najlepsze – czy raczej zasilamy ich ego. Gdy już odkryjemy, że źródło mocy jest w nas – robimy wszystko – aby inni też odkryli tę prawdę – to źródło w sobie. Aby nie polegali na nas – tylko polegali na sobie. Aby odnaleźli łączność z Bogiem w sobie. Wtedy ich moc poprowadzi ich w życiu już samodzielnie. Odnajdując tę moc- zaczynasz z niej korzystać – zaprzestajesz szukania. Nasz każdy dzień składa się z 24 godzin. Wyobraź sobie, że Twoja energia jest skierowana na dawanie i wnoszenie wartości do życia ludzi przez większość tego czasu i co najważniejsze – im więcej działasz  – nie odczuwasz zmęczenia ani wyczerpania. Okazuje się, że energia duchowa jest samo wystarczalna – oczywiście potrzebujesz czasu na regenerację – np. medytację przez 30 min – aby pilnować łączności „ze źródłem” – ale im bardziej STAJESZ się miłością – masz znacznie znacznie więcej energii. Działasz, ale jesteś w stanie relaksu. Intencja stojąca za działaniem okazuje się najważniejszym kluczem. Okazuje się wtedy, że to właśnie miłości szukaliśmy wszędzie wokół nas, ale jej tam po prostu nie ma. Jedyne jej źródło zawsze było w nas. Ilość negatywności w tym świecie, ilość pułapek, które cały czas próbują naszą uwagę przenieść z duchowej miłości, która mamy sobie na coś innego – co miłością nie jest – jest ogromna. Warto o tym pamiętać. Kluczem rozwoju świadomości jest nasza uważność. To gdzie kierujesz Twoją uwagę – tej energii, na którą ta uwaga zostanie skierowana dostaniesz coraz więcej . Nawet ludzie, którzy w historii szukali prawdziwych dróg do poznania i doświadczenia relacji z Bogiem – jeden po drugim byli ściągani z tej drogi przez negatywność i kierowali swoją uwagę całkowicie w przeciwnym kierunku. Wytrwałość w kierowaniu uwagi na BYCIE MIŁOŚCIĄ prawdopodobnie jest jedynym rozwiązaniem. Wymaga dedykacji, oddania, rezygnacji ze wszystkiego co miłością nie jest w naszym życiu. Wydaje się proste – bo jest proste. Tylko chętnych jest niewielu. Ego sprytnie broni się przed energią duchową – imitując i udając miłość – ekscytacją, podnieceniem itp. Dodatkowo przekonuje ludzi, że z ego trzeba walczyć. Gdy z czymś walczysz …