Dziękuję za wszystkie pytania.
Tak :) Zen – yin / yang – świat się polaryzuje i w końcu poprzez tarcia idzie naprzód – to naturalne.
Równowaga – harmonia.
W ostatnim czasie otrzymuję coraz więcej pytań dotyczących tego jak bardzo my sami lub nasi bliscy rozwijają u siebie tendencje ucieczkowe.

Przypominam, że pod bardzo mocnym wpływem Taoizmu w moim życiu wybrałem podążać drogą harmonii.
Czyli z jednej strony zachować zdrowy dystans do świata materii – ale też bardzo dobrze w tym świecie sobie radzić i funkcjonować. Bez emocji ego – bez strachu, poczucia winy, złości – agresji, dumy – kontroli itp. za to z odwagą ! z entuzjazmem z miłością i radością patrzeć na rzeczywistość !
Radować się – ale bez mechanizmu ucieczki od rzeczywistości. Być szczęśliwymi – ale nie twierdzić, że nasze szczęście zależy od tego czy my uciekamy i mamy awersję do – czy od tego czy się trzymamy materii – to byłoby zabawne – osoba, która ucieka od materii – nadal się jej trzyma w myślach.

Obiektywna obserwacja świata jest niemożliwa jeszcze dla osób, które reagują emocjami – proszę nie oczekiwać od osób niemożliwego :)

Po to spędzamy tyle czasu na treningu umysłu – aby w końcu Umysł stał się narzędziem świadomości – a nie emocji ego – to wymaga praktyki i dyscypliny – to nie jest „wiedza”

Polaryzacja, którą obserwujemy dotyczy tego – że albo osoba bardzo dobrze radzi sobie z medytacją i przebywaniem w ciszy – albo dobrze radzi sobie w świecie materii – ale nie medytuje.

Podejście, które rekomenduję – czyli Taoistyczna harmonia – jest w Polsce nie popularna – nieznana. Zbyt dużo osób nadal polega na energii ego jak agresja czy złość – ich osobowości ego narcystyczne iluzje bycia „Bogami” – próbują wymuszać specjalne traktowanie na świecie i ludziach – nawet w tzw. „duchowości” – stąd radosne spokojne życie ale w którym doskonale radzimy sobie w świecie – w rzeczywistości tzw. Newtonowskiej – za pomocą Rozsądku jest nieznane.

Nie obawiaj się budować rozsądku – kluczem nie identyfikuj się z tym – nie przywiązuj – traktuj to jako narzędzie do budowania wspaniałych dzieł. IDziesz do pracy – budujesz dzieło – odkładasz narzędzie :) Ale bez rozsądku nie oczekuj sukcesu w rzeczywistości 21 wieku. To bardzo bardzo potrzebne narzędzie !

Już wyjaśniam :) i proszę pamiętać – nie stosujemy agresji – intencją mówienia prawdy nie jest agresja na osoby „materialistyczne” czy inne – to nie mój styl. Moją filozofią jest Miłość do ludzi.

Moim zdaniem powszechny współczesny „materializm” – to mechanizm obronny – ucieczka od świadomości i sumienia.
Materialiści / ( często też ateiści ) wierzą, że są ciałem fizycznym z mózgiem, a świadomość to efekt chemii w mózgu :)
Jeżeli jesteś tylko „mięskiem” to nie ponosisz odpowiedzialności za własne cierpienie
( do poziomu 200 – nie ma nawet świadomości której ten ból sumienia można poddać – stąd dla osób poniżej 200 pozostają tabletki, narkotyki, seks i alkohol – a jak niby te osoby mają radzić sobie z życiem – czego oczekuje od 80% osób na planecie ? nie twierdzę jednocześnie, że seks i jedzenie są złe – są neutralne – mogą być ucieczką od bólu i uzależnieniem aby radzić sobie z tym bólem )

Materialiści czują cały czas pustkę / strach / bezradność i bezsilność. Cały czas. Ponieważ ta filozofia odrzuca duszę – jedyny sposób aby zagłuszać wewnętrzny niepokój to ciągłe pożądanie – social media, scrolowanie, zakupy, podróże, seks, rozrywka, władza i kontrola nad ludźmi ( narzekanie, krytyka, atak emocjonalny na bliskich i obcych – np. w internecie ).
Nauczyciele duchowi w historii nazywali to głodem ego, którego nikt nigdy nie zaspokoi. Słowo nigdy – nikt i nic – robi wrażenie. :)

Materializm obwinia świat zewnętrzny za wszystko ( mięsko ! ) – czuje się ofiarą okoliczności – ponieważ „ja” jest uzależnione całkowicie od świata zewnętrznego .

Walczący z materią. Duchowość 21 wieku? Nie, to nie zadziała. To już było – flower power / Usa – lata 60/70 – ludzie uzależnili się od seksu i narkotyków – i opowiedzieli , że tak doprowadzili swoje życie na skraj upadu – 80% osób nie podniosło się po tych epizodach dziennego orgastycznego życia przyjemności i zadowalania ego – a pozostali wyszli ale w bardzo kiepskim stanie

Ucieczka nie jest rozwiązaniem jeżeli czujesz awersję i emocje.

Z drugiej strony wiele osób nie widzi, że ego robi dokładnie to samo wybierając ucieczkę w przyjemności duchowe. To nadal nie rozwiązuje problemu – ponieważ poprzez praktykę duchową – my mamy przestać reagować i od czegokolwiek uciekać.

Materia to test charakteru. Pieniądze, jedzenie, seks tak naprawdę to nie są cele. To są narzędzia.
Prawidłowo postrzegamy materię wtedy, gdy NIE POTRZEBUJESZ EMOCJONALNIE – możesz wybrać – możesz mieć lub nie mieć przyjemności i Twoje wnętrze ani drgnie
Jeśli coś Ci nam brakuje i czujemy panikę, to znaczy, że postrzegamy materię fałszywie (” jako fałszywego boga”)

Umysł prawidłowo wytrenowany nie ucieka cały czas w przyjemności i myślenie – zachowuje spokój !

Duchowo mocne osoby doskonale potrafią radzić sobie z materią – bez ucieczki w materializm – nie przywiązują do tego żadnego znaczenia.
To jest wybór – nie przymus. Nie biegną cały czas za tym, co na zewnątrz jak szaleni – nie ma tam pośpiechu. Tempo jest odpowiednie do zadania i projektu. Ale nie emocjonalny pośpiech czy gaszenie pożarów.

Duchowa moc – nie oczekuje, że materia nas uszczęśliwi – i nie oczekujesz też, że staniesz się kimś dzięki materii. To tylko narzędzie. Moc nie uzależnia swojego być

Myślisz, że to zewnętrzne przedmioty (pieniądze, jedzenie) lub osoby powodują Twoje napięcie ? stres ? szczęście – to nie prawda ! To nasze wewnętrzne napięcie ego (lęk, pożądanie) ciągnie nas do materii i nadaje jej znaczenie. Materia jest jak ekran, na którym wyświetla się nasz stan wewnętrzny. Postrzegamy materię jako lustro, a nie jako sprawcę ( pozdrowienia dla Szymona ! )

Urok – ludzie są zahipnotyzowani materią – tylko nie wiedzą, że to ich ego własne się czaruje tym. Świat zewnętrzny nie ma żadnych zdolności do czarowania – to jest projekcja. Projekcja oczekiwań.

Źródło szczęścia jest w Tobie !

W prawdziwym Rozwoju Duchowym – i to jest trening – uczymy się właściwie patrzeć na świat i piękno tej planety – bez fascynacji ego, bez emocji, bez podniecania się – byciem OBSERWATORAMI piękna – ŚWIADOMIE – bez pobudzania ego ( gdy ego siedzi cicho ). Patrzysz na świat ( i na ludzi ! ) – bez pożądania – bez projekcji zwierzęcych emocji ego. Tak, rozumiem, że to jest potężna ilość praktyki dla niektórych osób. Ale poza pragnieniem / pożądaniem zobaczysz prawdziwe piękno !
I wtedy możemy nawet docenić materię. Jako narzędzie po prostu. Nie jesteśmy tylko mięskiem. Jesteśmy czymś więcej. Ciałko to tylko narzędzie. Oczywiście dbamy o ciało najmocniej poprzez Rozwój Świadomości – powrót do Miłości :)
❤️

Pięknego dnia !!!

ps ( fałszywy nurt duchowości materialistycznej koncentruje się wyłącznie na ciele fizycznym – na przyjemnościach ciała fizycznego nie na rozwoju duchowym mimo , że tak mówi – dlatego prowadzi do tego, że osoba głównie zajmuje się swoim ciałem i nie dba nie troszczy się o ludzi i świat – nic z siebie nie daje bez oczekiwań – to pułapka, narcystyczna fascynacja ludźmi „władzy”, „pieniędzy”, „popularnymi” – to nie to – liczy się jak traktujemy i jak dbamy o ludzi, którzy w żadne sposób nigdy się nam nie są w stanie odwdzięczyć – ostatnio narcystyczna fascynacja jest też mylona ze służbą, dr Hawkins mówił, że jak ktoś pozwoli ego emocjom odpalić wrotki, to ego dla popularności i sławy / władzy zrobi wszystko :) )

Czy już potrafisz być w tym świecie i tak skupić uwagę – aby nikt i nic nie wytrąciło Cię ze stanu spokoju ?

i po to są ćwiczenia !