Moc Uwalniania – leży w praktyce

Naszym celem jest odprogramować umysł z szukania mocy na zewnątrz nas.
Umysł szuka mocy poprzez negatywne emocje. Aby doświadczyć prawdy o sobie – czeka nas proces REZYGNACJI z negatywności – negatywnych emocji. Uwolnij wszystkie negatywne emocje na swój temat ! Im szybciej tym lepiej !
Pasywność w dowolnym obszarze życia wynika wyłącznie ze stłumionych w nas negatywnych emocji.
Nie trać czasu na nic innego. Usiądź i UWALNIAJ. Odblokujesz całą potrzebną Ci energię do działania. Nie uciekaj !
NIE UCIEKAJ od emocji. To pułapka. Zostawiasz je w podświadomości – szukasz czegoś/kogoś kto sprawi, że poczujesz się lepiej – oddajesz moc nad sobą. Zostawiając negatywne emocje w umyśle – możemy całe życie uciekać od cierpienia – a cierpienia będzie więcej – zaufaj – widziałem to tysiące razy. Bólu i cierpienia poprzez tłuminie/wyparcie/ucieczkę w życiu osoby jest coraz więcej. Emocjom trzeba stawić czoła teraz- bo później będzie ich tylko więcej. Nie, niestety dopóki nie poradzimy sobie z negatywnymi emocjami – nic w naszym życiu w przyszłości nie będzie lepsze i nic się samo nie ułoży – bo umysł nadal będzie tworzył to, czego nie chcemy.
Czas spędzony na UWALNIANIU nigdy nie jest zmarnowany – wprost przeciwnie – czas spędzony na negatywnym myśleniu (walka wewnętrzna) – czas spędzony na cierpieniu- jest zmarnowanym czasem.
Wiesz ile osób traci LATA na myśleniu o tym co zrobić ?
Jak chmury na niebie negatywne emocje zasłaniające słońce – przysłaniają nam rozsądek – możliwość dostrzeżenia wszystkich możliwości.
Uwolnienie emocji pozwala nam na odblokowanie możliwości efektywnego działania. Zamiast myśleć o ‚problemie’ uwolnij to co czujesz na jego temat -gdy zmieni się twój stan energetyczny – znajdziesz drogę do rozwiązania lub zobaczysz , że cały problem był iluzją (inaczej możesz myśleć nawet wiele lat i nic się nie zmieni )
Energią , która towarzyszy efektywnym działaniom jest najczęściej radość ( nie mylić z przyjemnością, podnieceniem itp.)
Dlatego czasami warto wybrać poczucie humoru i nie traktować siebie a tym bardziej innych zbyt poważnie ?
Wszystkie negatywne emocje (złość, lęk, duma, pragnienie, poczucie winy, wstyd) to wyłącznie wyuczone reakcje, które pokazują innym, że sami jesteśmy niewystarczający
i szukamy mocy na zewnątrz nas.
Tak! Negatywne emocje to cały symbol prawdy jak bardzo słabe jest nasze ego. Nasze duchowa JA jest mocne i mamy dostęp do energii duchowej gdy tylko weźmiemy odpowiedzialność za nasze postępowanie – powiemy prawdę – wybierzemy uczciwość. Dostęp do mocy jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy jeden krok w kierunku prawdy …
Stosujemy emocje bo wierzymy, że dostarczą nam to – co chcemy osiągnąć z zewnętrznego świata – niestety sprawiają, że stajemy się tego świata ofiarami.
Źródło mocy jest w Tobie:) Nigdy o tym nie zapominaj ! Moc jest w Tobie – tu i teraz !

Wiara w to, że musisz „brać moc” powstrzymuje Cię przed jej doświadczeniem

Wzrastamy najszybciej gdy DODAJEMY ENERGIĘ drzewu.
Słabniemy, gdy chcemy wziąć od drzewa moc, którą mamy w sobie. Jesteś duchową istotą, która nie zna braku – ale dopóki wierzysz w brak- dopóki tej wiary nie skasujesz – będziesz czuć, że potrzebujesz drzew w Twoim życiu !! po co ? Aby wziąć … w to wierzy ego … ego wierzy, że drzewa są po to aby brać, bo niewiele może dać … ach to ego
To, czemu stawiasz opór w umyśle : TRWA w Twoim życiu.
( jak ja tego nie chcę,
jak ja tego nie lubię,
jak ja tego nie cierpię ? )
To, czego się trzymasz, bo wierzysz, że ma w sobie moc ( magiczne myślenie ) – oddajesz moc nad sobą i dlatego słabniesz.
Nasze samopoczucie – nasze szczęście zależy tylko od nas – od naszego umysłu.
Czy już jesteśmy gotowi uwolnić cały wewnętrzny konflikt
( który na zewnątrz przeradza się w konflikty z ludźmi, dziećmi, mężem, żoną ) ?
Prawdziwy rozwój świadomości uwalnia nas od iluzji tego, że jesteśmy małym ograniczonym ego, który musi walczyć o moc. Przestajemy wierzyć, że zasługujemy na „niewiele” – a im większa ilość cierpienia – tym większa nagroda (poczucie winy).
Mocne Środy Wakacje startują już we środę ??❤️!!! Będziemy pracować nad obrazem siebie, który mamy zbudowany w podświadomości (poczucie własnej wartości). Jeżeli wierzymy, że moc jest na zewnątrz nas – wciąż jesteśmy niezadowoleni, nieszczęśliwi – i szukamy spełnienia „na zewnątrz”. Przez to „uzależniamy się” od ludzi – nie budujemy relacji – tylko uzależnienia emocjonalne.
MOC polega na tym, że gdziekolwiek jesteś – DODAJESZ ENERGII INNYM – bo TOBIE NIGDY JEJ NIE BRAKUJE !
Pamiętajmy – w temacie relacji wszystko sprowadza się do tego abyśmy przestali wierzyc w fałsz na swój temat i dzięki temu przestaniemy wierzyc w fałsz na temat innych ludzi oraz dzieci !!
Odkrywanie programów i ich kasowanie jest proste ale nie jest łatwe – to proces warsztatowy, który wymaga dyscypliny i zaangażowania !
Ego zrobi wszystko abyśmy wierzyli w to, co dla ego jest komfortowe (w to, co wierzymy do tej pory). Ego stawi opór !
Nasz świat zewnętrzny jest lustrem !! Pokazuje nam w co wierzymy – co utrzymujemy w umyśle.
Nie obwiniajmy się za to co tworzy nam umysł z dotychczasowymi programami – bierzmy odpowiedzialność i uwalniajmy – kasujemy programy.
Przestać oddawać moc nad swoim samopoczuciem dla innych – to jest temat główny ćwiczeń w wakacje.
‼️Uwaga w trakcie zajęć powiem o tym jak rodzice programują dzieci. Proszę tego nie brać do siebie i nie obwiniać siebie. Dopóki nie jesteśmy świadomi – nie potrafiliśmy lepiej. Skąd rodzice mogą wiedzieć, że pokazywanie dzieciom tego, że bardzo się o nie martwisz – programujesz ich podświadomość wizją świata pełnego zagrożeń i ograniczasz ich wzrost – to nie jest jeszcze powszechna wiedza. Jeszcze… ale już niedługo !
Gdy rodzice wątpią w naturalną zdolność dzieci do radzenia sobie z wyzwaniami – programują dzieci, że są „słabe”. Dzieci są mocniejsze niż się nam wydaje. Tylko trzeba uwolnić fałszywe postrzeganie.
Dzieci mają emocje. Ale musimy pomoc im samodzielnie poradzić sobie z nimi. Rodzice potrafią to zrobić tak dobrze jak sami sobie radzą ?
Nauczę nas też prawdy o tym jak puściłem przeszłość w ultra turbo szybkim tempie dzięki Hawkinsowi. Intencją Hawkinsa było to abym zrobił to szybko. Intencją ego jest to abyśmy „przerabiali przeszłość” długo, mozolnie taplając się w negatywnych emocjach i byli wrażliwi na co to mówią, robią inni !
Jeżeli reagujesz emocjonalnie na ludzi i ich zachowania – to znaczy, że wierzysz w to, że MOC jest na zewnątrz Ciebie. Pora to skasować !

Moją filozofią była jest i będzie wolność. Przez całe moje życie NIGDY nie wszedłem na czyjąś stronę fb / nie napisałem do nikogo wiadomości ani maila – aby nawracać kogoś na swój poziom postrzegania. Nigdy.
Zamieściłem post o drzewie (stoję obok drzewa) – kocham to drzewo i je akceptuję -to  symbol, który używam do kwestii budowania relacji ( ego buduje relacje po to aby „wziąć” ).
… i zaczęło się … negatywne wiadomości… negatywne komentarze … .
Ja tylko dzielę się swoim doświadczeniem.
Gdy choć przez chwilę poczujesz moc miłości Boga – żadne drzewa nie są Ci potrzebne – ale cieszysz się ich obecności !
-Bóg uczynił nas mocnymi – moc jest w nas – jest nieograniczona – naprawdę – trzeba tylko przestać wierzyć w fałsz – i na tym polega moja praca. Jeżeli ktokolwiek wierzy, że nieograniczona duchowa istota, która jest jednością z mocą tworzącą wszechświaty potrzebuje zasilać się z energią drzew bardzo proszę – możemy wierzyć w co tylko zechcemy. Ale się nie spodziewałem, że napisanie przeze mnie doświadczenia sprowokuje takie reakcje emocjonalne.
Wnioski.
Czy rozumiemy, że każda reakcja emocjonalna – pokazuje nam problem, który mamy w sobie ?
– PRAWDY nie trzeba bronić emocjami
– Prawdę po prostu wiesz z doświadczenia.

Emocjami bronimy tylko przekonań – wyciągnijmy wnioski. 

Gotowi ?
Do zobaczenia we Środę ! ?
Dziękuję !!!

Źródło (przyczyna) ZDROWIA i MOCY jest w NAS !

Prawdziwy rozwój duchowy to po prostu nasze poszukiwania jedności z energią/mocą, którą nazywamy duchową gdyż jej pochodzenie jest dla nas ewidentnie „poza fizyczne”. Źródło mocy pochodzi od Boga. Dlatego ludzie, którzy wybrali TĘ MOC mimo, że realizują największe sukcesy w swoim życiu – są całkowicie pokorni, spokojni, opanowani i zawsze wewnętrznie szczęśliwi. Ich sukces był odzwierciedleniem w świecie fizycznym, nieograniczonej mocy, którą odnaleźli w sobie.
Aby nasz rozsądek ( co dodatkowo jest na plus gdyż to kluczowe narzędzie sukcesu 21 wieku) przygotować na przyszłość – bardzo proszę o przeczytanie książki Siła czy Moc D. Hawkinsa ( od a do z – całą ). 

Pamiętajmy, że to, czego nas uczę to zasady, które nazywamy „metafizycznymi” one wykraczają poza rozsądek – ale zawierają w sobie rozsądek. Rozsądek jest kluczem sukcesu i realizacji naszych możliwości. Tego nikt nie przeskoczy – choć wiele osób próbuje ? Metafizyka to nie magiczne myślenie. Metafizyka oznacza, że nasz umysł jest ogromnie mocny – ale to my musimy stać się sukcesem, którego potrzebuje ten świat. Magiczne myślenie natomiast kłamie – oszukuje ego człowieka – przekonując ludzi, że nie muszą pójść i nauczyć się doskonałości w świecie, że mogą być przeciętni w tym co robią i nadal „należy się” im sukces i obfitość. To bajki dla dzieci. Zasada wszechświata jest prosta – co dajesz z siebie do Ciebie wraca. Nic się nam „nie należy” my na wszystko mamy zapracować – i Ci z nas, którzy to rozumieją żyją wspaniale w tym świecie ! My kochamy to życie ! Magiczne myślenie natomiast bardzo często sprawia, że ludzie próbują „wymusić sukces”. Czyli zamiast iść i uczyć się jak być najlepszymi w naszych dziedzinach- ego próbuje „sztuczek”. 

Dyscyplina i rozsądek – uwolnij awersję do tych słów. I tak czeka Cię to jeżeli naprawdę chcesz mieć w życiu rezultaty zamiast oszukiwania siebie :) 

Każdego człowieka czeka w pewnym momencie swojego życia podjęcie decyzji – czy to samopoczucie, ta energia, którą odczuwa – wyzwala w nim to co najlepsze – czy raczej wpływa negatywnie na jego życie. Czy naprawdę Bóg stworzył nas i ten świat po to abyśmy cierpieli -a może to nie jest prawdą ?
Gdy dążymy do prostoty – uświadomimy sobie, że doświadczenie prawdy o tym jest po prostu oczywiste. Gdy jesteśmy uprzejmi wobec innych ludzi – gdy jesteśmy wybaczający i co najważniejsze RADOŚNI ( czyli gdy uwolnimy mechanizm lękania się innych, osądzania ich i porównywania się z innymi) – od razu czujemy się lepiej. Czujemy jak przez całe nasze ciało przepływa energia innej jakości ! I od razu chcemy tej pozytywnej energii odczuwać więcej i czuć ją częściej !
Przebudzenie energii duchowej w danej osobie ma kilka etapów. Pierwszy (na którym wiele osób może utknąć na wiele-wiele dziesięcioleci) – polega na fascynacji pierwszym przejawem energii duchowej – czyli tym, że istnieje coś „poza materią”.
Niestety w tym pierwszym etapie to nasze ego fascynuje się tym zjawiskiem.
Ego posiada w sobie chęć kontroli. Osoby z dużym brakiem miłości i bezpieczeństwa – patrzą na tę energię jako sposób na to aby zyskać miłość i bezpieczeństwo od innych – ale tym razem w trochę inny sposób. Tak narodziło się magiczne myślenie (niezrozumienie energii duchowej) oraz ezoteryka (sztuczna manipulacja energią, której się nie rozumie aby faworyzować wydarzenia, które uważamy za pozytywne – przyciąganie związków, pieniędzy, manipulacje zdrowiem i inne takie).
Gdy włącza się ego – tracimy kontakt z naszym prawdziwym duchowym JA ( Wyższym Ja, duszą – jakkolwiek to nazwiemy). Gdy ego bierze się za rozwój duchowy ludzie wciąż mówią „rozwijam się duchowo” ale nie doświadczają tego. To oczywiście prowadzi do frustracji. Dlatego tak wiele osób nie doświadczywszy jeszcze ogromnie pozytywnych korzyści z prawdziwego duchowego PODDANIA SIĘ – rezygnuje z tej drogi na rzecz ego-istycznych manipulacji energiami itp. które są najczęściej podsycone lękiem i poczuciem bycia ofiarą ( stąd w kręgach niby rozwoju duchowego – które jest przecież poszukiwaniem Boga – tak wiele osób większość swojego czasu zamiast zgłębiać prawdy św. Franciszka o dążeniu do zrozumienia ludzi – zgłębia nowe teorie spiskowe, które tylko tę nienawiść do ludzi podsycają )
Ego jest przeszkodą w naszym rozwoju duchowym. Ale przeszkodą z którą nie walczymy – lecz przestajemy się z nią identyfikować. Robimy to poprzez całkowitą akceptację, wybaczenie i miłość do ego. Obserwujemy nasze ego – ale wiemy, że nim nie jesteśmy.

Gdy działa nasze prawdziwe duchowe Ja – wszystko układa się perfekcyjnie. Trudnością jest tzw. „poddanie się temu”.
przykład:
gdy ego próbuje się zrelaksować – nie odczujemy stanu relaksu – im bardziej chcemy się zrelaksować tym mniej jesteśmy zrelaksowani
gdy ego próbuje coś zrobić – im bardziej chcemy odnieść sukces, im bardziej chcemy aby się nam udało – tym bardziej – przez to nasze napieranie i opór – nam to nie wychodzi

gdy natomiast puścimy i poddamy się ( stan relaksu w działaniu ) i przestaniemy na chwilę kontrolować – okazuje się, że w ułamku sekundy znajdujemy rozwiązanie nad którym usilnie myśleliśmy od wielu miesięcy

Medytacja – to stan świadomości, który następuje samoczynnie gdy poddamy chęć kontroli, gdy poddamy opór i wybierzemy relaks. Nie możemy tego kontrolować tylko się temu poddać ! Zauważmy, że warunkiem niezbędnym odczuwania spokoju w stanie relaksu – jest to aby nasz umysł po prostu ucichł – gdy znikają myśli o przyszłości i przeszłości pojawia się spokój. Dlaczego ? Bo nasze prawdziwe Ja – to spokój ! Energia radości i miłości to sens i znaczenie tego kim jesteśmy.

Poddaj i pozwól – czyli prawdziwy sens rozwoju duchowego, gdy pozwalamy i wybieramy to, aby naszym najważniejszym celem w życiu była Radość, Miłość i Spokój. Nasze prawdziwe ja ku naszemu zdziwieniu jest najbardziej aktywne – gdy przestajemy zmagać się, walczyć i kontrolować.
To znaczy, gdy rezygnujemy z negatywnej energii lęku, złości itp – odczuwamy łączność z naszym prawdziwym Ja.

To połączenie – ta jedność, której tak bardzo szukamy – jest właśnie tym, co nazywamy rozwojem duchowym.
Jest to także szukanie łączności z Bogiem. Szukamy prawdy na temat Boga. Odkrywamy, że Bóg nikogo nie osądza. Odkrywamy, że jest to energia o ogromnej mocy – która bezwarunkowo kocha – która wyprowadzi nas z nawet największych trudności życiowych – gdy jej w pełni się poddamy.

Prawdziwy rozwój duchowy to po prostu zaawansowana lekcja pokory.
Gdy rozmawiamy z kimś, kto utknął w pierwszym etapie rozwoju duchowego – zauważymy, że ego gromadzi całą „magiczną” wiedzę a następnie wciąż powtarza, że wie wszystko, powie nam co trzeba zrobić , jak żyć itp. widzimy, że ego w tym etapie uwielbia kontrolować i wpływać na życie innych ludzi – teraz ma po prostu nową zabawkę czyli duchowość. 

W drugim etapie – Gdy puścimy kontrolę – gdy poddamy i zaufamy -włącza się w nas pokora.
Gdy ktoś przychodzi z pytaniem – możemy wskazać wyłącznie to – aby spytał się Boga o poradę. Aby to zrobić – trzeba dostroić się do nieco innej częstotliwości. Słuchamy porad i wsparcia od naszego „prawdziwego Ja” – wtedy gdy jesteśmy spokojni i zrelaksowani. Spokój jest tą energią, dzięki której się dostrajamy. Dlatego od osób, które już doświadczyły prawdy  – nie usłyszymy nic więcej – jak przypomnienie – cała moc jest w Tobie, gdy odpowiednio uciszysz swój umysł – gdy doświadczysz spokoju – wszystko to czego potrzebujesz na tym etapie – stanie się Tobie świadome ! Po prostu uspokój swój umysł. 

Skoro to takie proste – to dlaczego jest tyle chaosu i niezrozumienia ? Bo nasze kochane ego uwielbia wszystko komplikować. 
Szukaj prostoty i spokoju. Tam odnajdziesz prawdę.
Gdy ktoś karze Ci zrozumieć setki tysięcy pojęć aby wytłumaczyć Ci jakąś prawdę duchową – uciekaj – to fałsz na resorach -a on zawsze prowadzi do cierpienia.

Doświadczalne korzyści z rozwoju świadomości
Nie traktujemy tego jako nagrody czy kary. To co na jednym poziomie świadomości przychodzi nam z łatwością – na innym wydaje się walką zmaganiem i cierpieniem.

Im wyższe poziomy mocy (energii) doświadczamy – tym naturalnie nasze całe życie ulega całkowitej transformacji. Po prostu gdy wchodzimy na pewien poziom świadomości – udostępniania jest nam pewna „porcja mocy” – ( nie jest to wybrana nagroda dla nielicznych i nie trzeba na nią zasłużyć – nic w tym stylu )  i dotyczy to każdego – każdy człowiek może doświadczyć tych prawd. Oczywiście dopóki mamy w sobie na tyle pokory aby pamiętać, że ta moc działa przez nas i dlatego należy traktować ją z szacunkiem i pełną odpowiedzialnością.
Gdy pozytywna energia radości płynie przez nas – konsekwencją jest to, że mamy mnóstwo energii do działania, mnóstwo energii twórczej i kreatywnej – nie stresujemy się, nie walczymy  a wszystko wokół nas układa się perfekcyjnie i nawet nie musimy tego kontrolować.

Pamiętajmy, intencjonalna praca intelektualna – rozsądek – bez emocji – jest fundamentem naszego sukcesu i obfitości w świecie. Jest to najtrudniejsze zajęcie na świecie (twórczość intelektualna jak tworzenie idei i rozwiązań ). Nasza praca intelektualna funkcjonuje najlepiej w stanie relaksu !
Aby „zapanować nad światem materii” – wystarczy zapanować nad naszym umysłem a następnie utrzymywać w nim to co pozytywne (rozwiązania) i nigdy nie myśleć o tym – nie koncentrować naszej energii na tym czego nie chcemy (na problemach) lub co się nam nie podoba- umysł jest twórczy i stworzy nam tego więcej.

 

Przykład transformacji : Wybierz przez jeden dzień ćwiczenie – bądź maksymalnie wybaczającą/ym wobec wszystkich ludzi zawsze i wszędzie w każdych warunkach i wobec siebie także. 

Moc intencji … czyli dlaczego zawsze – otrzymujemy wszystko zgodnie z naszą prawdziwą intencją !

Czym jest ustalenie naszej prawdziwej Intencji ?

Jest to zadanie sobie uczciwego pytania : co tak naprawdę jest moją intencją ?

Osoby, które utrzymują w swoim umyśle szczerą intencją służenia ludziom, dawania, wnoszenia wartości – działania dla dobra innych – i z tą intencją działają – zawsze mają więcej niż im potrzeba. Dlaczego ? Aby taka intencja mogła pojawić się w świadomości danej osoby – prawda o tym, że źródło wszystkiego – czego tak desperacko szukamy w świecie zewnętrznym – tak naprawdę jest już w nas tu i teraz – ta prawda musiałaby zostać odkryta i doświadczona przed pojawieniem się szczerej intencji służenia…

 

Dlaczego brak efektów – mimo, że świadomie twierdzimy, że mamy „dobre intencje”…

Nasza podświadomość – ujmując to w dużym skrócie – zawsze wygrywa !
Na przestrzeni ostatnich 3 lat – spotkałem bardzo wiele osób, które mówiły, że ich intencją jest budować znaczące firmy …
prawda okazała się jednak inna – większość początkujących „przedsiębiorców” – nie zna jeszcze siebie (swojego umysłu) na tyle dobrze, że nie widzą, iż ich marzeniami, celami wcale nie kieruje intencja służenia klientom, budowania wspaniałych przedsiębiorstw – większość wybrała przedsiębiorczość z prawdziwą intencją zysku – zarobienia ogromnej ilości pieniędzy i wydawaniu ich na przyjemności – to jest ich prawdziwa intencja – a ponieważ ta intencja wynika z braku – zgodnie z zasadą – co utrzymujemy  w umyśle (świadomie lub nieświadomie) – to dokładnie dąży do manifestacji ! Dlatego doświadczają więcej braku i nie działają efektywnie …

Jak zrealizować każdy cel -szybko, sprawnie i efektywnie ? 

To proste- „nic nie rób”! Nie walcz, nie zmagaj się !  Odpręż się … i 

1. Ustal Intencję – co dokładnie i dlaczego jest Twoją intencją zrealizować
2. Uwolnij wszystkie negatywne uczucia na ten temat – szczególnie opór, lęk, zwątpienie i poczucie winy oraz dumę 

3. Obserwuj … stań się obserwatorem i bądź po prostu Sobą na 100% ! 
Aby uwolnić wszystkie defekty/słabości naszego ego – wystarczy ego obserwować, akceptować i nie stawiać temu oporu !

Bez poczucia winy, wstydu, żalu, czy grania roli małych robaczków !
To Kim jesteś – nie ma nic wspólnego z twoim ego – nie kurcz się ! Bądź Sobą !
To Kim jesteś – to Wdzięczność, Radość, Miłość  – to jest prawdziwa Moc ! Już jesteś tą mocą tu i teraz – przestań jej szukać ! Zacznij BYĆ !
Opcja radości jest zawsze nam dostępna – mimo, że przykryta przez warstwy zwątpienia i ignorancji !
Nie próbuj walczyć z tym co negatywne  – ale wybierz to -co pozytywne !
Nie używajmy siły woli -do radzenia sobie ze słabościami ego – gdyż zawsze przegramy !
Myślenie wynika z braku ! Spokój to prawdziwa moc !

Opór …

Stres, poczucie zmagania się – ale także ogólny dyskomfort itp – biorą się zawsze ze stawiania oporu temu co jest !
Opór – zasila naszą własną energią – negatywne przekonania, programy i nastawienia umysłowe – prowadząc do „wyczerpania” psychicznego i fizycznego.
 
Zen = „ gdy zanika cały opór działanie eksploduje z ogromną precyzją i skupieniem”. Czas pomiędzy intencją a działaniem jest tylko uzależniony od tego ile oporu znajduje się w naszym umyśle – warto pamiętać, że większość tego oporu – to proces tłumienia negatywnych emocji w podświadomości – co wymaga od nas stałego wysiłku psychicznego ( tłumienie zużywa mnóstwo energii ).
Większość z nas posiada w sobie mnóstwo nieograniczonej energii twórczej , energii do działania i realizacji celów – niestety stawianie oporu blokuje nam dostęp do naszej własnej energii !

Nasze relacje z ludźmi zależą wyłącznie od tego jak postrzegamy siebie

Czy gdy patrzysz na drugiego człowieka widzisz w nim to co najlepsze ? 
czy życzysz każdemu, kogo spotykasz sukcesów, obfitości, zdrowia i tego co najlepsze ? a co – jeżeli Ci „ludzie” w naszym życiu – to nasze lustro – tego co życzymy im – życzymy sobie i tego doświadczamy coraz więcej ! Wybacz sobie. Wybacz innym. Wybaczanie uzdrowi każdą relację. Pamiętaj, że zawsze zaczynamy od siebie. Dopóki nie uzdrowisz relacji ze sobą – nie uzdrowisz relacji z innymi. 
Na początku wydaje się to nam trudne. Później uświadomimy sobie prawdę. Zaakceptujemy siebie. Uwolnimy poczucie winy i zobaczymy, że jesteśmy całkowicie perfekcyjni tacy jacy jesteśmy na tym poziomie świadomości na którym się znajdujemy. Robimy 100% tego co potrafimy. Zawsze. 

Gdy uwolnimy się w pełni od iluzji/fałszu dotyczącego tego, że jesteśmy „popsuci” – zaczynamy postrzegać siebie oraz innych w sposób akceptujący – w sposób pozytywny. 
 Zamiast widzieć innych ludzi (lustro) jako popsutych – tym samym wywołując w nich poczucie winy i wstyd(nieświadomie) – widzimy w nich to co najlepsze – pozwalamy im zaakceptować siebie. 
Inspirujemy to co w innych najlepsze tylko wtedy, gdy odkryjemy nasze prawdziwe nieograniczone Ja  i przestaniemy identyfikować się ze swoim małym „ego”
– celem rozwoju świadomości jest odkrycie prawdy o tym, że nie jesteśmy naszym ego,
– o tym, że jesteśmy naszym nieograniczonym Ja (świadomością, duszą jakkolwiek to nazwiemy).
 
Ponieważ większość ludzi wierzy w to, że są popsuci i następnie ciągle się naprawiają (paradoks dzisiejszego rozwoju – ludzie ciągle słyszą jak bardzo są popsuci i jak wiele muszą wydać pieniędzy aby się naprawić)
– ponieważ to całe założenie oparte jest na fałszu – proces naprawiania siebie nie będzie miał nigdy końca !!
– przynajmniej – jak mawiał ojciec De Mello – do momentu aż się OBUDZIMY 
i zobaczymy, że biegliśmy do tej pory jak mały chomik w kołowrotku – biegniemy, biegniemy ale wciąż stoimy w miejscu ( bo kołowrotek obraca się stojąc w miejscu )
– intencją prawdziwego przywództwa jest pomóc innym obudzić się i odkryć Prawdę na ich temat !! (nie umacniać iluzje – lecz obudzić się)
Pokazać ludziom jaką moc posiadają, a jak bardzo pozwalają „robić się w balona” ludzkiemu ego i wierzyć w to, że są kimś innym niż są w rzeczywistości !
Chcemy „pomagać” i „naprawiać” innych tylko dlatego, że wierzymy, iż sami jesteśmy „nie do końca zdrowi” – następnie tę iluzję nieświadomie przekazujemy innym. Nikt nie może uwolnić się od iluzji „za kogoś”. Każdy musi dokonać tego samodzielnie !
 
Są osoby, które patrzą na ten rysunek (symbolika tego jak postrzegają siebie i świat)  i powtarzają sobie, że ich przyszłość rysuje się we wspaniałych barwach – jeszcze tylko kilka kółek :)  :  
Chomik