Opór ego – a praca, którą trzeba wykonać ?

Bardzo często obserwujemy, iż ludzkie ego posiada w sobie opór wobec tego, że realizując określone cele – trzeba będzie włożyć odpowiednią ilość pracy, koncentracji, energii, uwagi  aby zrealizować cel.

Duma i magiczne myślenie – to przekonanie, iż pracę wykona za nas ktoś inny. Stąd też zwlekanie i czekanie, które jest oczywiście przyczyną braku realizacji celów. Jest to łatwe do zrozumienia – po prostu brak efektów.

Uwalnianie oporu zatem – w kontekście unikania efektywnego działania musi zawierać w sobie uwolnienie wszystkich elementów dumy – przypominam, gdyż to bardzo ważne !

Ludzkie ego nie chce słyszeć oczywistej prawdy – aby odnosić sukcesy i doświadczać coraz wyższych poziomów obfitości trzeba dodać taką ilość pracy, kreatywności, energii i uwagi – ile jest to niezbędne aby dany poziom osiągnąć !

 

Przestań patrzeć w kierunku negatywności i tego – czego nie chcesz – wybierz to, co pozytywne !

Większość ludzi czuje się na co dzień tak, jakby życie się im „przydarzało” – jakby nie mieli żadnej kontroli nad tym, co doświadczają !

Poczucie zagubienia, braku kierunku – nie jest życiem świadomym. Jest raczej życiem robota, który reaguje na swoje życie zamiast aktywnie je tworzyć.

Paradoks polega na tym, że to my sami tworzymy wszystko to – co widzimy w świecie zewnętrznym, czy się to nam podoba czy też nie. Bez względu na to jak bardzo nas to boli udawanie, że przyczyna leży gdzie indziej niż w naszym umyśle – doprowadzi do tego, że zamiast dokonać całkowitej transformacji naszego życia do jego końca będziemy zmagać się z projekcjami własnego umysłu i nazywać to „życiem”.

Najbardziej wspaniałym i niesamowitym odkryciem jest uświadomienie sobie jaką moc tak naprawdę posiadamy ! Większość ludzi wciąż na siłę zmusza się aby zmienić swoje warunki zewnętrzne – dlatego stawiając opór – doświadczają więcej tego, czego nie chcą.

Sukces, obfitość, zdrowie – to nie przypadek ! To wybór. Większość ludzi nie chce świadomie zobaczyć co wybierają, bo jest to dla nich za bardzo bolesne.
Większość ludzi wiedzie życie w bardzo silnych strefach komfortu. Robią wszystko wyłącznie wokół przetrwania – nic więcej z siebie nie dając.

To ile energii i ilu osobom dajesz – tym więcej tej energii do Ciebie wróci. Rozszerz pole oddziaływania Twojej energii. Jeżeli boisz się odrzucenia lub porażki – twoja energia kumuluje się wokół ciebie tworząc parasol ochronny przed sukcesem i dostatkiem.

Naturą naszej świadomości jest miłość. Jest nią nieograniczona obfitość – nic na to nie możemy poradzić.  Popatrzmy ile energii trzeba wkładać aby tłumić nasz potencjał. Dlatego tak wiele osób jest wciąż zmęczonych. Walczą ze sobą ! Odczuwają lęk i myślą, że lęk jest częścią nich ! Nie ! Lęk to nie ty ! To tylko energia skumulowana przez lata w umyśle. Możesz pozwolić jej odejść. Nie ma nic z Tobą wspólnego. Posiadasz ciało i umysł. Umysł jest łatwo programowalny i skumulował programy emocjonalne – które w 99% nawet nie pochodzą od ciebie (Rodzice, nauczyciele itp).

Jeżeli jest twoją intencją żyć na najwyższym z możliwych poziomach radości, obfitości, sukcesu, szczęścia i relaksu – bez walki, cierpienia i zmagania – czyli przeciwnie do życia 95% osób w naszym społeczeństwie – pamiętaj – nie masz czasu na to aby angażować się tam, gdzie idzie „tłum”. Ludzie ego chce dominować. I zrobi to za wszelką cenę. Nasze ego nie chce dla nas nic dobrego. Dlatego podświadomie większość osób chce pozostać przeciętnymi. Nie chcą wyróżniać się aby nie zostać odtrąconymi. Otaczają się osobami, które nie inspirują ich do wzrostu – do podnoszenia poprzeczek. 


Wdzięczność – gdy koncentrujesz się na tym co dobre – tego dostajesz więcej !
Nie stawiaj oporu temu co negatywne – nie walcz z tym – nie dawaj temu energii ani uwagi – po prostu zaakceptuj, wybacz – wybierz radość – a wszystko co negatywne zniknie z Twojego życia !  

 

Nastawienia umysłowe – czyli samospełniające się przepowiednie …

Umysł człowieka jest wspaniałym narzędziem, dzięki któremu możemy poszukiwać prawdy.

Jednak cena jaką ludzie płacą za nieświadomość co do sposobu funkcjonowania ich umysłu jest ogromna.

Oczywiście można czekać i zwlekać z nadzieją, że kiedyś ktoś przyjdzie i powie nam co mamy w życiu robić, możemy łudzić się iluzją, że sens życia sam zapuka do naszych drzwi. Co jeżeli nikt nie przyjdzie ? Co jeżeli to my sami cały czas mamy całą moc aby decydować o naszej przeszłości tylko z niej nie korzystamy, bo boimy się spojrzeć w siebie i zobaczyć prawdę, co do tego, że wszystko co doświadczamy teraz zostało stworzone przez nas ?

Aby zrozumieć nastawienia umysłowe – wystarczy przyjrzeć się prostemu przykładowi kilku osób i zobaczyć co doświadczamy w zależności od tego jak postrzegamy nas samych, nasze życiowe doświadczenia i problemy :

 

Załóżmy, że w naszym życiu pojawia się problem – trudna życiowa sytuacja. 

– jedna osoba utrzymuje, że to kara od Boga – i tygodniami płacze w poduszkę, opowiada znajomym o tej sytuacji i użala się nad sobą – potem wpada w złość na siebie i innych – a potem znowu w depresję … i tak bez końca
( podręcznikowo —> tak  dokładnie większość ludzi reaguje na trudne sytuacje 🙂 🙂  )
podświadomy fałszywy program ( przekonanie ) : przyczyna problemów jest zewnętrzna – a zatem poza moją kontrolą

– następna osoba uważa, że problemy i trudy codziennego życia nie dotyczą tej osoby, że jest ponad tym – gdyż zawsze KTOŚ rozwiąże problem za tę osobę ( energia dumy ) – oszukiwanie siebie w tej kwestii działa tylko tymczasowo – gdy wszystkie mechanizmy bycia dzieckiem zawiodą  – osoby te przeżywają ogromne życiowe kryzysy ( często wybierają wiarę w swoje własne iluzje i niski poziom życia niż prawdę )
ludzkie ego nie chce brać odpowiedzialności, mimo, że jesteśmy odpowiedzialni za to co dzieje się w naszym życiu – tylko w stu procentach !
podświadomy fałszywy program ( przekonanie ) : zawsze znajdzie się ktoś (rodzic), kto rozwiąże ten problem (za mnie) 

oba wymienione stany energetyczne powyżej dają nam możliwość korzystania z zaledwie 3% naszych możliwości … jest to spowodowane tym, że wiara w to, iż przyczyna (i rozwiązanie) znajduje się na zewnątrz nas generuje ogromne ilości podświadomego lęku ( strachu ) prowadzące do poczucia BEZSILNOŚCI (niemocy) – tym samym do wycofania i unikania aktywnego zaangażowania się w życie.
– załóżmy, że istnieje osoba, która na wydarzenia trudne patrzy jako na lekcję – dar od Boga -dzięki któremu ma się czegoś nauczyć o sobie – wzrastać i rozwijać się
– ta osoba – musi urosnąć energetycznie aby poradzić sobie z sytuacją

Nie rozwiążemy trudnych sytuacji pozostając na tym samym poziomie świadomości jaki je stworzył.

Jeżeli zależy nam na realizacji swoich możliwości , oddania swojego życia poprzez BYCIE w 100% takimi jacy możemy być – ilość naszej energii wewnętrznej ( poznajemy po samopoczuciu ) nie może być niższa niż 8 ( w skali od 1 do 10 )
Radość – jest centralną energią wokół której możemy wyobrazić sobie tę skalę. Im dalej nam od radości i poczucia humoru – tym bardziej energia spada.
Wyjątkiem jest spokój. Spokój jest wyższą energią niż radość. Zwykle w stanach głębokiego spokoju, relaksu i ciszy wymyślisz genialne rozwiązania wszelkich trudnych sytuacji.

 

 

Wybierz w życiu to co najlepsze ! Nigdy nie zgadzaj się na przeciętność !

Ludzie wyrażają zgodę na życie i funkcjonowanie znacznie poniżej ich możliwości !  Dlaczego ? To kwestia decyzji i wyboru – wolnej woli. Brak świadomości tego faktu, faktu, że jesteśmy wolni i możemy wybrać jest główną przyczyną tego, że większość decyzji podjmowana jest „za nas”. 

Strefy komfortu – to tylko emocjonalne przywiązanie do tego – w co wierzymy, iż zapewnia nam komfort obecnie. 

Jeżeli wierzymy, że to co mamy teraz – bez względu na to jak mało tego mamy – daje nam poczucie komfortu – tego będziemy się trzymać za wszelką cenę. 

Komfort – to uczucie. Nie pochodzi z zewnątrz. Ale większość ludzkich umysłów jest tak zaprogramowanych – dlatego za wszelką cenę szukają tej marchewki, którą mogą potem trzymać i cieszyć się, że daje im to poczucie, że wszystko jest dobrze. 

Wszystko jest dobrze. I będzie. Z tobą także wszystko jest okey – bez względu na to co czujesz czy myślisz na twój temat( pamiętajmy, że większość tego co myślimy i czujemy na swój temat skopiowaliśmy od innych-to tylko program!) 

Dobrze – a teraz ważne pytanie : 
Czy osoba, która trzyma się usilnie tego co jest – może pójść w życiu do przodu i wybrać inną jakość życia – jeżeli nie puści tego – do czego jest obecnie emocjonalnie przywiązaną/ym ? 

Poobserwuj dokładnie na co podświadomie zgodziłaś / zgodziłeś się tolerować w swoim życiu. Popatrz dokładnie na swoje życie ! 

Czy to Twoje 100% ? 

Czy to pełna realizacja twoich możliwości ?
Jaką cenę płacimy za emocjonalne przywiązania ( trzymanie się tego co jest ) ? 


Wszystko zaczyna się od tego jak jesteśmy programowani jako dzieci …  

Ponieważ moja troska o ludzi i wiara w to, że prawdziwe przywództwo w życiu zdobywamy poprzez własny przykład a prawdziwe zaufanie wzbudzamy w ludziach tylko poprzez nasze efekty ( rezultaty ) – ujawniły się dosyć wcześnie – jako młody harcerz miałem odpowiedzialność „szkolenia” młodszych ode mnie harcerzy. Moją intencją już od tak młodego wieku – było nauczyć innych jak być Stu-Procentowacami ( 100% ) – jak robić wszystko na 100% – nie na 90% – tylko na 100%. Aby nigdy nie robili niczego – jeżeli na początku ich intencją nie jest wzięcie 100% odpowiedzialności za jakość ich pracy. 
Bycie osobą, która jest stuprocentowcem jest bardzo proste – pod warunkiem, że jako małe dzieci – do 7 roku życia ( to moja własna obserwacja ) ktoś nie sprzeda nam programu, że nie mamy prawa być sobą, podejmować własnych decyzji oraz, że rozwiązania naszych problemów pochodzi z zewnątrz. Niemożliwością praktycznie była dla mnie próba nauczenia samodzielności kogoś, kto w tak młodym wieku uwierzył, że jest ofiarą i niewolnikiem świata zewnętrznego. Tak młody człowiek robił wszystko aby rozwiązanie problemu, które innemu dziecku zajmowało 5 minut ( ale wymagało podjęcia samodzielnej decyzji ) nigdy nie nastąpiło – ale przyczyna tego dlaczego tego problemu nie można rozwiązać – leżała w samym problemie !! (to był dla mnie szok) .. po prostu problem był niewłaściwy ! ( oczywiście to tylko wymówka ) Ciągłe chronienie dzieci przed światem – poprzez ciągłe robienie wszystkiego włącznie z podejmowaniem decyzji  „za nich” doprowadziło do wytworzenia w dziecku przekonania o własnej bezradności i niezdolności do samodzielnego życia…
W życiu nie będziemy mieli możliwości wybierania tylko tych wyzwań, które się nam podobają – czekać aż życie dostarczy nam tylko to co się nam podoba – bo możemy się nie doczekać. Naszym zadaniem jest mieć taką świadomość swojej mocy, że poradzimy sobie z każdym wyzwaniem, które pojawi się w naszym życiu ! I to bez stresu czy walki ! 

Dorośli ludzie wokół nas – patrzą na świat przez pryzmat ich przekonań ! Przekonania są jak filtry rzeczywistości !

Iluzja lęku przed porażką zabiera nam 90% naszych możliwości !

Co to jest naprawdę lęk przed porażką ? Społeczeństwo od dziecka instaluje ludziom przekonania które są dokładnie przeciwieństwem ludzkiej wolności. Wolność to emocjonalna niezależność od innych ludzi. Społeczeństwo woli jednak zależność. Woli kontrolę nad ludźmi. Programuje przekonaniami o tym, że nasze samopoczucie, postrzeganie siebie a nawet przetrwanie zależy od innych !
Jest to kłamstwo, które mimo wszystko steruje podświadomie ludzkimi umysłami. Widać to dokładnie w temacie lęku przed porażką ! Społeczeństwo twierdzi, że poczucie wartości człowieka nie zależy od jednostki – tylko od grupy w jakiej się znajduje. A zatem o tym, czy ktoś ma prawo czuć się wartościowym decydują inni ludzie ! ! !
A zatem to jak ktoś jest „postrzegany” w oczach innych jest priorytetem. Dlatego ludzie w większości chcą pokazać się jako nieomylnych idealistów, którzy zawsze mają rację lub przeciwnie – jako buntowników, którzy idą pod prąd. ( ale i jedni i drudzy wiodą życie w cichej desperacji – ciągle cierpiąc wewnętrznie ).
Życie czy egzystencja – wybór należy do Ciebie. Musimy uwolnić przywiązanie emocjonalne do ludzi ogółem – musimy stać się wolni wewnętrznie – wtedy zniknie lęk przed porażką !
Nie ma porażek ! Nie wierz w porażki – nie inwestuj w to swoich emocji. Oducz się myślenia w tych kategoriach. Bez względu na to  ile lekcji przed Tobą – idź naprzód. Być autentycznymi sobą – jest najważniejsze ! Nigdy się nie poddawaj.

Co byś zrobiła / zrobił  i jak – gdybyś wiedziała/wiedział, że nie możesz ponieść porażki ? 
Gdybyś posiadała/posiadał – pewność, że Ci się uda, że osiągniesz sukces
?
tak właśnie myślą/to czują osoby działające na 100% – porażka nie istnieje w ich umysłach, dlatego ich stan świadomości oznacza poczucie – mogę i zrobię to – wiarę w i zaufanie ! 

  

Popatrzmy na to – dokładnie większość ludzi wokół nas w Polsce – spędza największą ilość swojego czasu robiąc coś co nie ma żadnego znaczenia dla jakości ich życia – spędzają czas na UCIECZCE od życia – bo wierzą, że to co czują na temat świat ( lęk, złość, brak ) pochodzi ze świata zewnętrznego !
Jeżeli zrozumiemy i weźmiemy odpowiedzialność za nasz umysł – jeżeli zaczniemy nad nim panować – zobaczymy, że emocje to tylko programy, których wyuczyliśmy się w dzieciństwie. Podobnie jak program szukania komfortu za wszelką cenę.
Wszystkie ograniczenia i emocje, możemy uwolnić z umysłu już teraz- bez konieczności ciągłego zmieniania świata wokół aby poczuć się lepiej  !
Nie szukajmy odpowiedzi tam gdzie ich nie ma ! Aby żyć na 100% procent naszych możliwości musimy przestać szukać na zewnątrz – a zacząć szukać w sobie ! To wszystko !

 

 

Aktywne dzielenie się tym co dobre – tym co w nas najlepsze – dodawanie wartości do życia innych

Dlaczego zdarza się nam tak wiele czasu poświęcać koncentrowaniu się na naszych słabościach, ograniczeniach i nie pozwalamy aby to co w nas najlepsze użyć w praktyce i stworzyć z naszego życia arcydzieło ?

Stłumione poczucie winy ( fundament osądzania i obwiniania ) – inaczej mówiąc brak wybaczenia sobie i innym – sprawia, że energia naszej świadomości wciąż stawia opór – zajmuje się tym, czego „nie chcemy w naszym życiu”.
Ponieważ myślimy o tym „czego nie chcemy” i o tym „co jest z nami nie tak” – tego dostajemy więcej !
Popatrzmy na paradoks – większość ludzi odkrywa kim są naprawdę – ich prawdziwą moc i umiejętności dopiero wtedy, gdy „muszą coś zrobić” – gdy życie z całej siły przyciśnie ich do ściany – gdy coś naprawdę silnie huknie ..

Stłumione poczucie winy wpływa na nasz obraz siebie – postrzegamy się wtedy w negatywnym świetle i stwarzamy (nieświadomie) sytuacje w życiu aby ten obraz potwierdzić !
W relacjach z ludźmi (które są bezwzględnym fundamentem sukcesu we wszystkich obszarach życia) – osądzanie i atakowanie siebie jest projektowane na innych – i zamiast budować pozytywne relacje – podświadomość osoby z poczuciem winy – wszystkie relacje sabotuje.

Ego twierdzi, że aby pozbyć się tego samopoczucia (przyczyna) musi coś /kogoś zmienić w świecie zewnętrznym (skutek).
I stąd bierze się całe „poświęcanie” dla innych… motywowane poczuciem winy.

Służenie ludziom jest przeciwieństwem poświęcania się !
Służenie ludziom to DZIELENIE się z innymi tym co dobre ! To bycie przykładem tego co pozytywne i radosne – sukcesu, obfitości, wytrwałości, dyscypliny, poczucia humoru, wdzięczności, szczęścia !!

Świadomość człowieka- która uwolni poczucie winy (obwinianie) – natychmiast doświadcza ogromnego przyspieszenia – najczęstsze zmiany to
– poczucie winy jest programem, który otrzymaliśmy, którego celem jest emocjonalne kontrolowanie naszych działań – bez tego programu – jesteśmy wolni – przestajemy się poświęcać
– odkrycie prawa do bycia szczęśliwymi bez względu na to co myślą i mówią inni
– odkrycie prawa do odnoszenia coraz większych sukcesów bez tłumaczenia się
– odkrycie prawa do tworzenia radosnych i pozytywnych relacji z ludźmi – bez kontroli, manipulacji oraz zmieniania innych „na lepszych”
– spokój – zaprzestanie naprawiania i poprawiania siebie – zaprzestanie walki ze sobą – poddanie się (gdy nie walczymy z tym co negatywne – energia akceptacji sama sprawi, że zniknie to z naszego życia) – pozwalanie aby to co DOBRE – wyraziło się przez nas – koncentracja na EKSPRESJI – na aktywnym dzieleniu się – dawaniu – tworzeniu
Koncentracja na aktywnym tworzeniu dobra !

Poczucie winy oraz wstyd to mechanizmy za pomocą którego społeczeństwo (nieświadomie) programuje umysły innych aby byli posłuszni i robili wszystko „tak jak inni”. Aby się nie wyróżniali i poddali się temu co „negatywne”. Tylko ogromna wiara oraz miłość (poddanie Bogu) jest w stanie „wyrwać nas” z tej pułapki, gdzie wszystkim wokół wydaje się, że życie to walka, cierpienie i zmaganie się…

Konsekwencja trzymania się programów społecznych ?
zauważone zostało to już w historii ..

„Większość ludzi wiedzie życie w cichej desperacji” Thoreau
Walcząc od urodzenia do śmierci nic znaczącego nie osiągając – pozwalają aby społeczeństwo wyperswadowało im większość celów i aspiracji…
nie pozwól na to – celem naszego życia jest być przykładem tego jaką moc posiada nasza dusza i umysł i jak wiele dobra jesteśmy w stanie stworzyć – dzieląc się naszymi umiejętnościami z innymi !
Większość negatywnych przekonań, ograniczeń i braków na nasz własny temat otrzymaliśmy od innych !
Nigdy nie ograniczaj się po to aby inni czuli się przy Tobie komfortowo !
Twoim celem jest śmiałość, odwaga – prawo do szczęścia i posiadania własnego zdania bez względu na opinie innych !
Chowanie się w cień to przeciwieństwo Bycia Sobą ! Im więcej wyzwań życiowych podejmiesz – tym większe będzie poczucie pewności w radzeniu sobie z kolejnym i kolejnym i następnym wyzwaniem/lekcją.

To co znajduje się w naszej podświadomości widać w naszych działaniach (lub w braku działań).
Jeżeli popatrzymy na nasze działania bez osądzania ich i bez osądzania siebie (pełna akceptacja) – możemy usunąć przyczynę, która znajduje się w naszej podświadomości (mimo, że boli – musimy spojrzeć na prawdę – zobaczymy, że samo patrzenie na prawdę jest fundamentem transformacji )
(świat fizyczny jest wyłącznie światem skutków – nie zaś przyczyn)

Życie jest bankietem – A. de Mello

 

 

Anthony de Mello : ” Życie jest bankietem. Tragedią tego świata jest, że większość umiera na nim z głodu. Naprawdę tak uważam. Jest taka historyjka o ludziach płynących na tratwie z wybrzeży Brazylii i umierających z pragnienia. Nie mieli pojęcia, że płynęli po wodzie zdatnej do picia. Rzeka wpływała do morza z taką siłą, że jeszcze kilka mil w głąb oceanu można było pić słodką wodę. Nie wiedzieli o tym. W taki sam sposób my płyniemy po oceanie pełnym radości, szczęścia i miłości. Większość ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia. Przyczyna takiego stanu rzeczy: pranie mózgu. Dlaczego ma to miejsce? Ludzie są zahipnotyzowani, śpią. Wyobraźcie sobie sztukmistrza, który hipnotyzuje widza tak, że widzi on coś, czego nie ma, natomiast nie dostrzega tego, co jest. Tak właśnie dzieje się z nami.”

 

Co powstrzymuje ludzi przed największą zmianą – zmianą umysłu ?

Lęk przed zmianą !!

A czy rzeczywiście jest się czego bać ?
Najgorsze, co może się wydarzyć, to przestaniemy kręcić się w koło 🙂
Pora wysiąść ?

 

 

 

 

Lęk paraliżuje to, kim jesteśmy naprawdę. Powstrzymuje ekspresję naszej najlepszej wersji Siebie !

Zmierzenie się z największym lękiem w Twoim obecnym życiu – wyzwoli ogromne pokłady mocy (energii), które są cały czas w Tobie – jedynie przykryte warstwa po warstwie przez największą iluzję w jaką nadal wierzą ludzie – iluzję strachu / lęku.

Nie obwiniaj się za przeszłość – ponieważ wtedy w niej utkniesz. Odpuść sobie przeszłość. Wybacz sobie w pełni. Wtedy dopiero zaczniesz naprawdę żyć.

Pamiętajmy, kluczem szczęśliwego, obfitego i radosnego życia jest nastawienie na DAWANIE – dawanie Siebie – swojej energii, talentów, umiejętności – całkowite zaakceptowanie życia i decyzja aby w nim uczestniczyć.

Dlaczego nie dajemy z siebie tego co najlepsze ? 

Bo najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z tego – jak wiele mamy już w sobie teraz. Wszystko co szukasz – jest już w Tobie tu i teraz. Nie oszukuj się, że zmiana świata zewnętrznego cokolwiek zmieni. Dopóki nie odnajdziesz źródła mocy, miłości i obfitości w sobie – manifestacja tego nie nastąpi w świecie zewnętrznym.
Najpierw w sobie – następnie efekt w świecie zewnętrznym. Oto cała metafizyka rozwoju duchowego  – rozwoju świadomości. To co widzialne tworzy się z tego co niewidzialne.

Nie ma większej mocy niż Miłość. Ona wszystko uzdrawia.
Lęk nie wytrzyma tej mocy.
O miłość nie zabiegasz w świecie zewnętrznym czy u innych ludzi. Musisz odnaleźć ją w sobie, dać ją sobie – wtedy uzdrowi wszystko co na zewnątrz.

Jeżeli jesteśmy gotowi na zmierzenie się z największymi lękami – podjęliśmy decyzję aby ruszyć naprzód – pamiętajmy – nie możemy uwolnić czegoś – dopóki tego nie zobaczymy – nie doświadczymy – nie przyznamy się do tego !

Jeżeli jesteś gotowa/ gotów zmierzyć się z największym lękiem, który ogranicza życie ludzi w największym stopniu – zapraszam ciepło na najbliższe warsztaty Uwalniania.

Tylko gdy odblokujemy prawdę na swój temat – i przestaniemy nieświadomie zasilać nasze ograniczenia – nasze życie ulegnie całkowitej transformacji. Bez walki i zmagania.

Zobacz wokół siebie – ilu ludzi codziennie nieświadomie poddaje swoje życie lękom ?

Przygotowują się w teraźniejszości wciąż na nadchodzące zagrożenia w przyszłości – przez co zamiast korzystać z całej mocy ich twórczego potencjału żyją przeszłością – korzystają z 3% ich geniuszu.

Nie wiem skąd w naszym społeczeństwie taka wola walki i zmagania się – brak zaufania do mocy spokoju i radości. Być może to forma naszej drogi życiowej jako społeczeństwo – a być może po prostu duma – energia, która nie chce abyśmy zobaczyli prawdę na swój temat.
Nie musimy wiedzieć wszystkiego. Nie musimy się niczym martwić. Bóg – energia mądrości zawsze się nami zaopiekuje – oczywiście tylko wtedy, gdy ją zaprosimy do naszego życia. To nasz wybór. Nasza decyzja.
Przynajmniej życie staje się wtedy tysiąc razy prostsze i szczęśliwe…

Prawdziwa moc miłości

Miłość jest transformująca – jej moc usuwa wszelkie przeszkody ” David Hawkins

A zatem – dlaczego nie korzystamy z największej mocy jaką posiadamy – dlaczego szukamy miłości wszędzie tam gdzie jej nie ma ?

Tak zostaliśmy (nieświadomie) zaprogramowani ! Większość reakcji emocjonalnych / programów/pragnień nauczyliśmy się  będąc dziećmi !

Większość ludzi  aby poczuć się lepiej cały czas / non stop próbują/walczą/starają się aby ich świat zewnętrzny DOPASOWAŁ SIĘ do ich PRAGNIEŃ / UZALEŻNIEŃ. Są wciąż zmęczeni gdyż zmieniają warunki zewnętrzne oraz innych ludzi –  aby pasowali do ich pragnień. ( I najczęściej za brak szczęścia OBWINIAMY świat zewnętrzny oraz innych ludzi )

Popatrzmy ile energii musimy wkładać w ciągły proces radzenia sobie z negatywnymi uczuciami – reorganizowanie naszego i innych życia !!

Gdy coś nas boli – jest to sygnał do tego – aby uświadomić sobie prawdziwą przyczynę tego emocjonalnego bólu – ale zobaczmy, że większość z nas ucieka od tego co ich boli – w telewizję, internet, alkohol, narkotyki i inne „przyjemności”. Po chwili – konfrontacja ze swoimi emocjami staje się bolesna – a przyjemność z uciekania nabiera formy uzależnienia.

Jeżeli za wszelką cenę będziemy uciekać od tego co nas w życiu boli najbardziej – będziemy unikać trudnych wyzwań, wzrostu i prawdy – ale jedno jest pewne – TEN BÓL / TO CIERPIENIE NIE ZNIKNIE !! Ono nie znika gdy od niego uciekamy – znika tylko wtedy – gdy staniemy się bardziej świadomi – gdy stawimy czoła temu co mamy w sobie !!

Musimy pamiętać, że ludzkie EGO zrobi wszystko -abyśmy nie byli świadomi prawdy na swój temat. Stąd tak popularne u ludzi obwinianie, osądzanie, narzekanie i krytykowanie – gdy projektują swoje emocje na świat zewnętrzny – bo zbyt bardzo boli ich zobaczenie prawdy, że te emocje są wyłącznie ich – wyłącznie w nas.

Nie patrzeć na nasze wady, defekty, pragnienia i problemy – ponieważ nas to bardzo boli- nie jest tym tym samym co patrzeć, być świadomymi, przyznać się oraz w pełni to zaakceptować. Nie przyglądanie się czemuś – gdyż nas boli – jest tym samym co stawianie oporu – z wysiłkiem i oporem nie chcemy na to patrzeć – spychamy to do podświadomości – nie wiedząc, że nasz opór zasila problem -tak długo jak będziemy spychać te uczucia – tak długo NIC SIĘ W NASZYM ŻYCIU NIE ZMIENI.

W Polsce – tak bardzo popularne „robienie czegoś” – kręcenie się w kółko bez celu, bez intencji i bez sensu – jest właśnie przykładem UCIECZKI. Zamiast zajrzeć w siebie – wciąż uciekamy od tego co nas boli aby poczuć się lepiej. To ucieczkowe działanie może nigdy się nie skończyć !

Fundament sukcesu – akceptacja : porzuć przeszłość i wybacz

Transformacja_adam_krasowskiDla małego przypomnienia :
Fundamenty sukcesu
Wszystko to co robimy w kontekście „sukcesu” jest tak naprawdę tą czy inną formą pracy dla innych ludzi !
A zatem to jak traktujemy innych ludzi – zadecyduje w znaczącym stopniu o naszym sukcesie !
I dotyczy to każdego obszaru naszej pracy w społeczeństwie !
I tutaj niespodzianka :
Gdy utrzymujemy obraz innych osób w naszym umyśle – zawsze coś poczujemy – będzie to bardziej pozytywna lub negatywna energia -ale zawsze będzie to forma energii, którą odczuwamy…
To co czujemy na temat innych – nie pochodzi od tych osób ! Jest wyłącznie naszą własną projekcją tego co czujemy na swój własny temat – przekierowaną w kierunku innych osób !
Jest to łatwe do zaobserwowania na co dzień – świadomość tego kim się jest (poziom być)- jest tylko w 90% odpowiedzialna za sukces jaki doświadczamy !:) tak, w 90% !!
Popatrzmy na ludzi, których znamy – od razu potrafimy zauważyć – co czują na swój własny temat !
Mało tego – cały wszechświat dostarcza im więcej tego co czują ! To jak postrzegają siebie – tego otrzymują więcej i więcej !
Widzimy, że niektórzy uważają siebie za „przegranych” , „zdołowanych światem” itp. — ewidentnie o ich „mocy” decyduje świat zewnętrzny – i generalnie unikają życia i większych wyzwań – o nauce na błędach już nawet nie wspominając ( chcesz więcej sukcesów – musisz popełniać więcej błędów – nauka istnieje tylko w jednym wymiarze – poprzez doświadczenie )
Najbardziej w społeczeństwie wyróżniają się osoby o ogromnym poziomie wdzięczności i pokory.
Są jak wielki magnes dla sukcesu – bo ich niewzruszona wiara w źródło mocy, które jest wewnątrz z nich, sprawia, że całymi sobą dodają energię każdemu kogo spotykają !
To jak postrzegają siebie jest oczywiste – jak wielki dar dla tego świata !:)
Dlaczego mówi się zatem, że źródło sukcesu jest w nas ?
Fundamentem transformacji świadomości ze stanu „braku” na stan „dostatku” jest energia całkowitej akceptacji.
Szczególnie całkowitej akceptacji naszej własnej wartości.
Dopóki nie będziemy szanować i cenić siebie (naszego życia) nie będziemy tak naprawdę cenić innych ! ( mimo, że świadomie będziemy sobie wmawiać, że to robimy – wtedy niestety zamiast służyć innym – poświęcamy się  – a to już jest energia ego, która szybko się wyczerpuje )
Na poziomie akceptacji ludzie przestają konkurować z innymi ludźmi – a zaczynają tworzyć swoje własne życie ! ( chodzi tutaj  o takie radykalne odkrycie, że nikt nie posiada dokładnie takich samych talentów i umiejętności jak my – i gdy tylko puścimy nawyki ego jak osądzanie siebie oraz innych ludzi, obwinianie itp – zamiast „walczyć” z ludźmi zaczynamy współpracować gdyż wiemy, że dla każdego znajdzie się „miejsce”)
Najbardziej twórczy ludzie – są bardzo pokorni – są raczej kanałem Boskiej świadomości – otwierając się na źródło do którego mają nieograniczony dostęp – pozwalają sobie na to aby być prowadzonymi … zainspirowanymi !
Już teraz możesz podjąć decyzję o tym, aby całkowicie zaakceptować siebie – i swoją wartość !
Nie polecam z tym zwlekać, wszystkie odpowiedzi i tak odnajdziemy wyłącznie w sobie – a stanie się to możliwe dopiero wtedy gdy dokładnie poznamy i zaakceptujemy samych siebie !

Nasza podświadomość z łatwością aranżuje sytuacje życiowe, które są zgodne z tym jak postrzegamy siebie. Zgodne z tym – co czujemy i co uważamy na swój temat.

Dopóki ktoś nie zmieni swojego nastawienia wobec siebie – dopóki nie wybaczy sobie w pełni – nie porzuci przeszłości – nic się nie zmieni w życiu danej osoby.
Przeszłość już nie istnieje – nie definiuje nas w żaden sposób !
Możemy sobie całkowicie wybaczyć – gdybyśmy potrafili lepiej – postępowalibyśmy lepiej.
Celem tego procesu uwalniania jest całkowicie przestać myśleć o przeszłości.
Od teraz od tej chwili możemy zacząć od nowa.
Służąc ludziom wybrać np. radość z życia.
Wybaczanie_adam_krasowski