Życie i Wolność

Wybrać Wolność – to jak zacząć naprawdę ŻYĆ.
Wolność od lęku – najważniejsza lekcja – aby przestać ograniczać nasze życie – w każdym jego obszarze.

WOLNY CZŁOWIEK wybiera świadomie jak się czuć oraz co robić w każdej chwili swojego życia. Nie reaguje emocjonalnie na to co mówią, robią, myślą inni ludzie. Nie traci panowania nad sobą – nie traci radości i spokoju i luzu (uczucia relaksu) -bez względu na okoliczności.

Dlatego uczucie wolności nazywamy wewnętrznym poczuciem całkowitego relaksu. Gdy NASZA WŁASNA MOC stała się niezależna – całkowicie od świata zewnętrznego.
To jest jedyny cel UWALNIANIA. Doświadczenie tego, że jesteśmy wolni i nieograniczeni. Gdy przestaniemy oddawać moc nad sobą dla świata zewnętrznego – dopiero wtedy jesteśmy gotowi na dalsze lekcje.
– lekcja pierwsza :

Energia lęku – cała prawda.
Gdy energia lęku znajduje się w naszym umyśle
– w części umysłu nazywanej podświadomością –
SPĘDZAMY MNÓSTWO CZASU tylko i wyłącznie na tym, aby zapewnić sobie zewnętrzne bezpieczeństwo.
Aby poczuć się bezpiecznie koncentrujemy się na zdobywaniu i ochronie tego co zdobędziemy. Co daje nam to fałszywe poczucie bezpieczeństwa ? Osoby, jedzenie, dach nad głową, pieniądze, symbole prestiżu i wyjątkowości. I tak dalej. Lęk jest zawsze ego-centryczny – koncentruje się na tym aby jak najwięcej wziąć dla siebie – kosztem innych ( co najbardziej widać w temacie sukcesu oraz w rodzinie – mam na myśli jak używamy własnego czasu – ile godzin spędzamy koncentrując uwagę na innych a ile na szukaniu własnej przyjemności lub myśleniu o sobie – „co chcę ja od życia”, ” co chcę od tej osoby”, ” gdzie chcę pojechać” – a nie co mogę z siebie dać innym, co jest potrzebne w świecie itp. )
Nie czujemy się wtedy wystarczająco bezpiecznie aby mieć możliwość dać uwagę, energię, miłość innym ludziom.
Dlatego życie w stanie lęku ma swoją mantrę ” jak mogę wziąć i skąd „.
Bardzo wiele osób rozpoczynając przygodę transformacji własnej świadomości – rozpoczyna z tego etapu. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest uwolnić lęk.

Celem wielu z nas na początku – nie jest jeszcze dynamiczny wzrost i rozwój – (trzeba dokładnie obserować siebie i to co robimy z naszym czasem) – ale zapewnienie sobie wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa – wolność od lęku. Niestety robimy to szukając symboli bezpieczeństwa- na zewnątrz nas. Działania nasze wtedy nie są jeszcze podyktowane temu aby służyć ludziom – tylko w znacznym stopniu aby zapewnić naszemu ego przetrwanie ( i być może trochę lepszej jakości przetrwanie ).

Ponieważ to nie daje nam trwałego poczucia spokoju – szukamy dalej.
Życie w stanie lęku w historii rozwoju duchowego w świecie nazywamy egzystnecją.Życiem pozbawionym radości. Życiem walki i zmagania – doświadczeniem odłączenia od źródła mocy, która jest w nas (lęk blokuje doświadczenie tej mocy – jak chmury na niebie zasłaniając nam słońce).
Osobiście doskonale pamiętam jak duma blokowała mi możliwość przyznania się w jakim stopniu to lęk steruje moim DZIAŁANIEM oraz KIERUNKUJE MOJĄ UWAGĘ. W myślach wciąż pojawiała się racjonalizacja- przecież no wiesz, świat jest taki jaki jest – a ludzie – słuchaj ludzie mogą być przecież nieprzewidywalni.
Gdy zgodnie z nauką o tym jak praktycznie podejść do tego zagadnienia (by David R Hawkins)- wybrałem całkowitą pokorę, współczucie i bycie uprzejmym wobec siebie. Przyznałem i powiedziałem sobie prawdę. Tak – lęk znacząco ograniczał moje życie. Ale wcześniej nie byłem tego świadomy – tak bardzo byłem zajęty „życiem”, że nie wiedziałem jakie życie tak naprawdę sobie tworzę.

I rozpocząłem intesnywne, trwające wiele miesięcy uwalnianie lęku. Uświadomiłem sobie, że celem rozwoju jest odzyskać wolność. Doświadczyć czym jest wolność od lęku -gdyż inaczej – w głębi siebie ciągle będę się czegoś bał. Dziś wiem i mogę tym się podzielić – im mniej lęku – tym mniej myśli o sobie, im mniej lęku – tym bardziej koncentrujemy się na tym, aby dać z siebie to co w nas najlepsze ludziom w tym świecie.
W moim przypadku dodatkowo – było silne uzależnienie od posiadanej wiedzy ( dodatkowo wtedy nie widziałem różnicy pomiędzy Prawdą a Fałszem – prawdziwą wiedzą a zwykłymi informacjami – nie wiedziałem o tym, że prawdziwa wiedza podnosi nasz poziom Mocy – co widać wyłącznie PO OWOCACH – jeżeli nie mamy owoców – efektów – to tak naprawdę nie wiemy nic – teoria nic nie znaczy bez umiejętności jej praktycznego potwierdzenia. )

To wiedza i informacje o świecie dawały mi sporo złudnego poczucia bezpieczeństwa. Wszystko wiedzieć – wszystko zrozumieć. Istnieje mnóstwo „teorii” – nawet w rozwoju duchowym, które NIE PRZYNOSZĄ ŻADNYCH OWOCÓW – a nawet osłabiają osoby, które w nie wierzą. Ale te teorie dają naszemu ego poczucie wyjątkowości. I ego woli uczucie wyjątkowości – od SUKCESU, OWOCÓW I EFEKTÓW ! „Mam tajemną wiedzę a inni jej nie mają” = ego myśli – jestem lepszy ! Wiem, a inni nie ! Dopóki nie stawimy czoła prawdzie w kontekście rezultatów – iluzja może trwać latami !

Doświadczyłem, że możemy gromadzić tony informacji – zrozumieć wszystko – a nie ruszyć w rozwoju nawet o krok – z lęku przed stawieniem czoła własnej wypełnionej emocjami podświadomości. Potrafiłem wychodzić światu naprzeciw, realizować cele i to znaczące dla mnie – ale działanie było wypełnione stresem i dyskomfortem. Regeneracja „po działaniu” zajmowała coraz więcej czasu. Ciągłe myślenie sprawiało, że stale czułem się zmęczony – nawet gdy nie było w tym czasie działania.

Poddanie Bogu tej lekcji pokazało mi prawdę o tym jak z lęku – nasze ego chce kontrolować i panować nad światem i ludźmi – ale przede wszystkim chce kontrolować nas i nasze życie. Gdy uwalniałem lęk – ego stawało się coraz cichsze. Myśli znikały. Martwienie się znikało. To było wspaniałe uczucie – dla kogoś, kto myślał cały czas. Przestałem bywać zmęczony.
Rozwój – ten prawdziwy – to codzienna PRAKTYKA służenia ludziom. Czyli BYCIA NAJLEPSZYMI JACY MOŻEMY BYĆ.
Prawdziwy rozwój to BYĆ PRZYKŁADEM ( w przwództwie mówimy inspiruj poprzez własny przykład )
TO NAJPIERW STAWANIE SIĘ PRZYKŁADEM tego co jest naszą intencją zobaczyć w życiu innych.

Nic nie ma takiej mocy inspiracji – jak wolność.
Wolność to radość, to szczęście i spokój. Tą energią jesteśmy naprawdę. Lęk to tylko wyuczony program, energia, którą możemy uwolnić – gdy przestaniemy od niej uciekać 🙂

Lęk sprawia, że przesadnie negatywnie postrzegamy fakty i wyzwania

Lęk sprawia, że przesadnie negatywnie postrzegamy fakty i wyzwania.

Nazywam to mechanizmem projekcji. Im więcej mamy w sobie lęku tym bardziej przerażające wydają się nam lekcje, wyzwania, zmiany itp.

Lęk sprawia, że postrzegamy zmiany jako niosące wyłącznie to, co negatywne w przyszłości. A może zmiany okażą się potrzebne, niezbędne i w ich wyniku nasze życie będzie 10 razy bardziej pozytywne już za kila miesięcy ? Skąd wiemy ? Nie wiemy ! I wystrzegajmy się osób, które zawsze w obliczu zmian – programują innych lękiem i wizjami końca wszystkiego. Nikt nie wie co się wydarzy w przyszłości.
Naszym obowiązkiem jest być najlepszymi jacy możemy być dzisiaj.
Dać z siebie każdego dnia 100% zgodnie z naszymi możliwościami. Być najbardziej pozytywnymi jak to możliwe – wybrać odpowiednią intencję, wyobrazić sobie nasz cel i kierunek w pozytywny, pełny miłości i wdzięczności sposób i działać spójnie z tą wizją – dzisiaj. Reszta należy do Boga. Puszczamy i poddajemy chęć kontrolowania przyszłości – bo i tak nie mamy nad tym kontroli. Wystarczy zaufać i uwierzyć – będziemy prowadzeni wtedy przez pozytywną duchową energię naszego prawdziwego JA – natomiast gdy wybierzemy LĘK- też będziemy prowadzeni – ale przez EGO – do walki lub ucieczki !!! Czy rozumiemy ? To nasz wybór – i wybierając nastawienie i postrzeganie – tak naprawdę wybieramy konsekwencje !

Gdy tylko uwolnimy całą wewnętrzną energię lęku z naszego umysłu – te wszystkie uczucia, które tłumimy w sobie – nie chcemy się do nich przyznać – nagle nasze nastawienie i samopoczucie ulegnie zmianie.

Z poczucia, że „nie mogę” – naturalnie i bezwysiłkowo poczujemy ” mogę i zrobię to”.

Życie bez lęku

Życie bez lęku

Nawet teraz – w każdej chwili – możemy wybrać spokój. 
My jesteśmy odpowiedzialni za to co czujemy.
Panowanie nad naszymi stanami energii ( na tym co czujemy ) jest najważniejszą umiejętnością sukcesu w każdym obszarze naszego życia w 21 wieku. Nic w świecie zewnętrznym oraz żadni ludzie nie ograniczają naszych możliwości – to my sami ( nieświadomie ) to robimy gdy trzymamy się energii strachu. 

Jeżeli odczuwasz jakiekolwiek negatywne emocje:
szczególnie lęk ( który wpływa na nasze myślenie i tym samym tworzy negatywne wyobrażenie na temat świata i innych ludzi – a to na czym skupiamy naszą uwagę tego dostajemy więcej ) 

Przypominam : nie jesteś tym lękiem. To tylko energia (program) w umyśle. Gdy przestaniesz z nim walczyć i próbować się go pozbyć – wtedy uwolnisz cały stłumiony zbiornik lęku i odzyskasz wolność do bycia autentyczną / autentycznym Sobą. Zaprzestań stawiania oporu wobec lęku – wtedy zniknie. 

Gdy postrzegamy świat jako zagrożenie – chowamy się w cień. 
Gdy postrzegamy świat jako pozytywny dar od Boga w którym możemy manifestować i non stop rozwijać wszystkie nasze największe zdolności i talenty i tym samym ciągle ten świat choć trochę „ulepszać” każdego dnia – jesteśmy radośni.

Lęk jak chmury na niebie zasłania nam nasze prawdziwe Ja ( które jest nieograniczenie twórcze, zaradne, odważne, pełne poczucia humoru i radości )
Nasz prawdziwy – naturalny stan energii to radość, ożywienie, miłość. 
Jeżeli nie odczuwamy non stop radości – to coś poszło nie tak – stawiamy czemuś / komuś emocjonalny opór – coś chcemy wziąć ze świata / od ludzi. 

Świat zewnętrzny nie ma mocy nad nami, gdyż źródło mocy jest w nas. 
Pora zdecydować kim naprawdę Jesteś. A ja przypominam : na pewno nie jesteś lękiem. To tylko wyuczony program-iluzja. 

Czy możliwe jest, że nasza funkcja w tym świecie i Radość to jedno i to samo ? Czy Bycie Sobą to bycie radosnymi ?

Gdy lęk przestaje kontrolować nasze życie

Co robić ? to najczęstsze pytanie jakie słyszymy od osób wokół nas.. 

Jeżeli nie wiemy co robić i jak to zrobić – to oczywiście tego nie zrobimy. 

Od dzieciństwa byliśmy programowani aby robić to „co musimy robić”, „co powinniśmy robić” itd. –  a informacja ta przychodziła zawsze Z ZEWNĄTRZ  –
Jednym z najtrudniejszych dziś zadań w kontekście wolności w naszym społeczeństwie jest odprogramować proces szukania i czekania na to, że informacja „co robić” przyjdzie z zewnątrz. Wszystkie odpowiedzi zaczynamy szukać w sobie. Jest to tzw. SAMODZIELNOŚĆ inaczej nazywana DOROSŁOŚCIĄ.

Większość ludzi bardzo boi się odkrycia tego, ze tak naprawdę są czymś znacznie większym niż im się wydaje, że są. 

Boimy się odkryć, że – nie jesteśmy – ograniczonymi istotami – nie jesteśmy tylko naszym małym zalęknionym ego.

Boimy się odkryć, że jest  w nas coś więcej –  więcej niż inni myślą na nasz temat.

Boimy się, że tak naprawdę posiadamy nasze prawdziwe talenty i umiejętności. 

Boimy się tego, że naprawdę mamy swój potencjał, jesteśmy odważni i wytrwali – zdeterminowani. 

Boimy się, że odnajdziemy w sobie moc aby rzeczywiście uczyć się i stosować w praktyce (dzień po dniu) tego co się nauczyliśmy. 

Boimy się tego, że naprawdę jesteśmy wolni, że mamy wolność wyboru i możemy wybrać wszystkie detale naszego życia. 

Boimy się prawdy o Sobie – bo gdy się to wszystko okaże prawdą – WSZYSTKO co do tej pory myśleliśmy, decyzje które podjęliśmy, działania które wykonaliśmy lub których nie wykonaliśmy  -to wszystko – okaże się dla nas tak bardzo obce .. a przecież tak naprawdę – z lęku robimy wszystko tak, aby nic się nie zmieniło. 

Przyjedzie pora aby porzucić te wszystkie fałszywe osobowości – te zachowania, ograniczenia i fałszywe przekonania które skopiowaliśmy od innych. 

Proces rozwoju świadomości – to nie kształtowanie siebie do obrazu wyimaginowanego ja – ale raczej odkrycie tego kim jesteśmy naprawdę – i bycie tym kimś.

Byciu prawdziwymi sobą towarzyszy ta sama energia – Miłość. A tam gdzie jest miłość – lęk istnieć nie może. 

Bycie Sobą – to dzielenie się radością i szczęściem, które mamy w sobie. 

Smutek, użalanie się nad sobą, złość, opór, osądzanie, narzekanie itp. – ODŁĄCZA nas od tego Kim jesteśmy naprawdę.

Ale tak naprawdę – ile osób studiuje na co dzień temat ich prawdziwego potencjału – ile osób zadaje sobie pytanie – czy to co robię każdego dnia – czy to naprawdę szczyt moich możliwości ? 

Jaka moc / jaka energia jest mi potrzebna w każdej chwili – abym działała/ abym działał – na 100% moich możliwości. Co zawsze czuję w momencie, gdy jestem najbardziej twórcza/twórczy- gdy mam najwięcej energii do działania ? 

Uczucie strachu (lęku) to wyuczony program.

Lęk to energia, którą mamy w sobie.
Lęk to przekonanie, że zagrożenie jest na zewnątrz – nie w naszym umyśle. Lęk sprawia, że chcemy zmieniać i kontrolować świat zewnętrzny.
Im bardziej jesteśmy zalęknieni tym bardziej chcemy dostosowywać innych ludzi – zmieniać ich !

Jeżeli wierzymy, że nasz własny lęk jest spowodowany przeszłością lub, że „inni nam to zrobili” możemy wpaść w pułapkę „naprawienia siebie” z przeszłości lub innych ludzi – paradoks polega na tym, że lata „naprawiania siebie” to iluzja, że „Coś robię”. „mam zajęcie” ,”pracuję nad sobą”. Przez te lata wiele osób nawet nie dotknie własnego lęku – bo są zajęci czym innym. Dopiero gdy nasza uwaga ( świadomość – to kim jesteśmy naprawdę jest mocniejsze od lęku – bo tak naprawdę to nie jesteśmy ego tylko miłością ) zostanie skierowana na lęk, który mamy w sobie – on zaczyna znikać. Nasza moc rozpuszcza ten lęk. Tylko trzeba się temu lękowi przyjrzeć, nie uciekać – zobaczyć go – doświadczyć. Rozumiem, na początku bolesne. Ale może w końcu zamiast latami udawać, że go nie ma i pozwalać aby zza kulis kontrolował każdy obszar naszego życia- może pora stawić mu czoła odważnie i zobaczyć, że tak naprawdę to tylko energia – ona znika – bo to my sami ją zasilaliśmy w sobie stawiając jej opór ! Pora się obudzić – tak naprawdę niczego nigdy nie trzeba było się lękach – nie musimy się niczego bać.

Niechęć aby popatrzeć na lęk – sprawia, że go wypieramy.
Jeżeli wypieramy lęk – projektujemy go na świat i innych. Wtedy unikamy świata i ludzi bo myślimy, że są naszym zagrożeniem.
Najpierw uwalniamy lęk – dopiero potem w pełni realizujemy nasze możliwości w świecie. To ważne- bo inaczej będziemy życie odczuwać jako walkę.

Nie wypełniaj swej pustki osobami, nazywając to miłością.
Prawdziwa miłość nie potrzebuje nikogo. Miłość to energia duchowa, którą jesteś tu i teraz.
Gdy pójdziesz do innych po to aby się podzielić z nimi tym kim jesteś – bez oczekiwania niczego w zamian – wszystkie relacje będą pozytywne. Ludzie cierpią w relacjach -bo są uzależnieni od aprobaty ludzi – gdy lękamy się, że inni nie będą nas traktować tak jak byśmy tego chcieli – relacje z ludźmi też przypominają walkę.

Wspaniałego weekendu!

Do zobaczenia już pod koniec Czerwca !

Pozytywne poziomy energii (mocy) a poziomy świadomości. Przywództwo.

 Pozytywne poziomy energii (poziomy świadomości) to : 

Odwaga, 
Wola (ochota) (Nastawienie na to, że dam z siebie coś innym, zrobię to)
Akceptacja, 
Rozsądek, 
Miłość. 
Radość, Bezwarunkowa miłość, Szczęście, Wdzięczność, Poczucie humoru
Spokój

Wdzięczność – gdy koncentrujesz się na tym co dobre – tego dostajesz więcej !

Nie stawiaj oporu temu co negatywne – nie walcz z tym – nie dawaj temu energii ani uwagi – po prostu zaakceptuj, wybacz – wybierz radość – a wszystko co negatywne zniknie z Twojego życia !

 

Liderzy z poziomu Miłości (jak postępują każdego dnia?)

Podejmują decyzję aby ich życie było osobistą podróżą miłości, optymizmu, radości, spokoju, wdzięczności i poczucia humoru.

Podejmują każdego dnia decyzję aby być najlepszymi jacy mogą być.

Podejmują decyzję aby hojnie dzielić się z innymi swoją energią ( także poprzez pracę )

Są uprzejmi—bezwarunkowo uprzejmi wobec siebie i innych.

Są w 100% odpowiedzialni za swoje życie.

Nigdy nie obwiniają nikogo/niczego za to co dzieje się w ich życiu.

Mają poczucie tego, że są nieograniczonymi istotami. Wiedzą, że to co utrzymują w umyśle dąży do manifestacji—są jak magnes—nie mogą obwiniać innych za to , że są jacy są—ale także nie mu- szą się tłumaczyć z tego, że odnoszą takie sukcesy jakie odnoszą. Każdy na takim samym poziomie mocy jak oni—doświadczyliby tego samego.

Wiedzą, że istnieją pytania, na które mogą nie znać odpowiedzi—często wybierają zatem pokorę— tak już jest– co ma być to będzie—ufają, że Bóg wie.

Wiedzą i postrzegają, że wszystko jest dokładnie perfekcyjne takie jakie jest na swoim poziomie świadomości.

Utrzymują ciągły stan bezwarunkowej miłości—wobec siebie i innych poprzez bycie w pełni współ- czującymi, wybaczającymi oraz poprzez służenie innym najlepiej jak potrafią—dając z siebie wy- łącznie miłość i szacunek wobec wszystkich ludzi.

Zawsze dążą do tego aby zrozumieć innych—nie osądzają. Nie chcą mieć racji. Ufają miłości, łasce, nieskończonej mądrości i współczuciu Boga—które dostrzega ludzką słabość i błędy. Pokładając wiarę i zaufanie w miłość Boga, która jest całkowicie wybaczająca—wiedzą, że osąd, potępienie, lęk przed karą i cała negatywność pochodzi wyłącznie z ego. Miłość Boga dociera do wszystkich.

Nigdy, bez względu na to jak trudna wydaje się lekcja przed nimi—nie poddają się. Nie użalają się nad sobą. Wiedzą doskonale, że to właśnie sposób w jaki poradzą sobie z daną sytuacją jest dla nich największą lekcją i o to w tym chodzi.

Wybaczają sobie i innym. Wiedzą, że Bóg widzi wszystko. Całą prawdę. Naszą naiwną niewinność także.

Wszystko to z czym nie potrafią sobie poradzić—poddają Bogu—w tym negatywne emocje i myśli.

Dla przypomnienia : 

  1. Wszystkie negatywne emocje to programy. Są to wyuczone reakcje, których musieliśmy się nauczyć.
  2. Ego trzyma się negatywności – gdyż jest to forma energii – która zasila mechanizmy ego. Niestety mechanizmy te zasilane są poprzez czerpanie energii z zewnątrz danej osoby. Z jednej strony czujemy, że złość dodaje nam energii z drugiej strony ta sama energia wyczerpuje ludzi i wprowadza w ich samopoczucie energię „wypalenia””pustki””zwątpienia”. Na zewnątrz nas nie odnajdziemy ani szczęścia ani przyczyny złości czy lęku. 
  3. Trzymanie się negatywności jednak – wcale nie daje nam tego – co oczekujemy.
  4. Trzymanie się negatywności skazuje nas na życie przypominające walkę o przetrwanie – bez większych wyzwań i aspiracji – dążenie aby nasze ciało przetrwało do następnego dnia.
  5. Umysł posiada tak ogromną moc, że jest w stanie sprawić, aby dowolne (świadome lub nie) przekonanie zrealizowało się w rzeczywistości Jesteśmy nieograniczonymi istotami – jedyne ograniczenia posiadamy w umyśle
  6. Prawo tego świata – nie myśl o obfitości – BĄDŹ nią – wtedy jej doświadczysz w świecie fizycznym.

 

Optymizm, czy pesymizm ? Nastawienia umysłu a efekty !

Jedna z uniwersalnych prawd świadomości mówi nam o tym, że : 

MIŁOŚĆ zawsze znajdzie drogę, rozwiązanie, sposób 

-gdy- lęk (strach, poczucie braku bezpieczeństwa) zawsze znajdzie wymówkę

 

Fakty ze świata efektów : 

W każdym dokonanym na przestrzeni ostatnich 10 lat badaniach efektywności życiowej człowieka – wynika, że różnica pomiędzy znakomitymi efektami a przeciętnymi oraz słabymi efektami w  życiu jednostki zależą wyłącznie od dwóch czynników : 
a) jaki stopień zaufania człowiek posiada wobec siebie oraz wobec innych ludzi 
b) czy czuje się wewnętrznie bezpieczny, czy też raczej czuje wewnętrzny brak bezpieczeństwa i buduje wokół siebie mury obronne ( tzw. mechanizmy obronne ego) , a najpopularniejszymi mechanizmami obronnymi ego są : unikanie i wymówki

Ludzie generalnie dzielą się na 3 poziomy energii.
– negatywna ( pesymistyczna, narzekająca, stosująca wymówki, kontrolująca ludzi, izolująca się, nieufna wobec innych ) energia lęku
– neutralna ( niezdecydowanie, trochę pozytywnej – ale też i negatywnej ) 
– i prawdziwie pozytywna ( zdecydowanie, poczucie kierunku, otwartość na ludzi – słuchanie, bez dumy )

Optymizm (energia pozytywna) zasila i energetyzuje to – co w nas najlepsze – ale także to – co jest najlepsze w innych.

Ciekawym spostrzeżeniem, jest to, że negatywna i neutralna energia ( którą przyporządkujemy jako pesymistyczną ) zwykle charakteryzuje się tym, że ludzie ją stosujący uwielbiają przebywać w swoim towarzystwie -w którym wciąż rozmawiają o sobie, swoich emocjach, swoich myślach itp – a kompletnie pomijając swoje postępy (efekty) i rezultaty – dlaczego ? Bo mają mnóstwo wolnego czasu !

Gdy optymiści wierząc w to, że ich sukces zależy od nich – nie od warunków zewnętrznych – wciąż używają swojego czasu i energii – do radosnej pracy – tworząc wspaniałe rozwiązania – nie mają czasu na wymówki i narzekanie. Są zbyt zajęci !
To zrozumiałe – czy gdy będziemy realizować bardzo ważny dla nas projekt – weźmiemy do współpracy kogoś, kto przyjdzie i powie 10 powodów dla których się to nie uda ?
(BARDZO WAŻNE ) Wszechświat cechuje się zasadą ekonomii – nigdy nie dostarczy mocy ( energii ) – czyli ZASOBÓW – dla życia kogoś , kto posiada świadomości braku – i te zasoby zmarnuje. Dlatego pesymiści odpychają od siebie całe wsparcie i pomoc !
Czasami ludzie z poczucia winy łamią te zasady sami – dając zasoby ludziom, którzy sobie z nimi nie radzą – oczekując, że to w zasobach „zewnętrznych” leży przyczyna czyjegoś sukcesu lub porażki ( możemy zrobić eksperyment – pożyczmy pieniądze „leniowi” i zobaczmy czy pieniądze sprawią, że stanie się „pracowity” )   

Nie pozwólmy aby pesymizm ( oparty o lęk i poczucie braku bezpieczeństwa ) zdominował choć na minutę nasz umysł !

Gdy uwolnisz lęk z umysłu – zobaczysz, że cała energia radości i miłości wypełni miejsce – które zdominował do tej pory lęk  (strach) – gdy się to stanie  natychmiast dostrzeżesz możliwości i szanse !

Gdy odkryjesz źródło poczucia bezpieczeństwa w sobie, gdy poczujesz się całkowicie bezpiecznie wewnętrznie – znikną wszelkie zachowania i uniki, które za wszelką cenę (podświadomie) mają zapewnić nam bezpieczeństwo.
Nasze działania zależą od tego – jaka energia je inspiruje. To proste.
Większość ludzi desperacko szuka bezpieczeństwa – nie zaś wzrostu ! Ich działania – mogą wydawać się czasem nacechowane wzrostem – ale tak naprawdę jest to działanie pesymistyczne „aby nie przegrać” – które zwykłem od wielu lat nazywać „impotentymi celami”.

Gdy weźmiesz 100% odpowiedzialności za wszystko co tworzysz  w swoim życiu – przestajesz szukać przyczyn tam gdzie ich nie ma ( co zajmuje ludziom nawet 15 godzin dziennie ) – a po raz pierwszy (dla niektórych) znajdujesz przyczynę we własnym umyśle i tylko tam możesz dokonać trwałej zmiany !
Uważaj na pułapkę – nie musisz zrozumieć problemu aby go rozwiązać. Wystarczy, że odkryjesz przyczynę i ją uwolnisz.

Wiele osób doskonale rozumie, że ich problem życiowy ( szczególnie w Polsce ) polega na tym, że boją się ludzi. Otaczają się tylko tymi, którzy stanowią dla nich „zawór bezpieczeństwa”. Ale czy to zrozumienie, że nasze nastawienia do siebie i do świata przenoszą się na nasze nastawienia do ludzi – a następnie trafiamy do jednego z dwóch światów – świata optymistów – lub wszystko wiedzących ale nic nie robiących pesymistów.
Jak zwykle wybór – należy do nas !